Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
82 obserwujących
548 notek
1355k odsłon
  1290   4

Kawałek Wszechświata pod Choinkę


Wczoraj w Dzień Bożego Narodzenia, powiódł się pierwszy etap na drodze ku nowej jakości obserwacji Wszechświata.

Zbudowana przez Europejską Agencję Kosmiczną rakieta „Ariane 5” pomyślnie wystartowała z kosmodromu w Gujanie Francuskiej, wynosząc w przestrzeń kosmiczną najnowszy teleskop, który NASA wspólnie z Kanadą i Europejskimi partnerami budowała przez ostatnich 25 lat. Emocje towarzyszące startowi były ogromne, bo stawka finasowa jak i naukowa powodzenia tego projektu jest wręcz niewyobrażalna.

Projekt kosztował dziesięć miliardów dolarów. Niezwykle szybki postęp technologiczny powodował, że ostateczne wyposażenie teleskopu jest odmienne od przewidywanego, a jego aparatura wielokrotnie czulsza od tej, jaką mogli sobie wyobrazić inżynierowie projektujący go w pierwszej wersji.

Napięcie było tak ogromne, że inżynierowie nie oklaskiwali - jak to nawet podczas misji marsjańskich bywa - kolejnych pomyślnie zakończonych procedur. Wielu ludzi w tym i ja miało łzy w oczach, kiedy pracę zakończył drugi stopień „Ariane” i teleskop został pomyślnie odłączony od nosiciela. Dopiero wtedy ludzie w centrum kontroli rzucili się sobie w ramiona.

Arcydziełem technologii jest lustro teleskopu, które składa się z wielu oddzielnych elementów i przypomina swoją strukturą plaster miodu. Lustro to podczas startu i połowy drogi na docelową orbitę pozostanie w pozycji złożonej. Z niezwykłą precyzją zostanie rozłożone dopiero w 14 dniu lotu. Wcześniej w 3 dniu rozłożona będzie osłona termiczna chroniąca aparaturę przed światłem słonecznym. Rozłożone i zbudowane z 16 elementów lustro będzie miało średnicę 6,5 metra, co w warunkach kosmosu zapewni doskonałą jakość obrazu, zamieniając teleskop w prawdziwą maszynę czasu, pozwalającą obserwować pierwsze światło z czasów kiedy nasz Wszechświat się dopiero formował.

Obecny Administrator NASA były astronauta Bill Nelson wygłosił niezwykłe przemówienie.

Nelson nawiązał do Świąt Bożego Narodzenia i Dzieła Stworzenia, jakim jest Wszechświat. Niebo głosi chwałę Boga, firmament obwieszcza dzieło jego rąk – te słowa Psalmu numer 19 są w pełni adekwatne do opisania misji teleskopu. Nowy teleskop pozwoli na ujrzenie światła z czasów, kiedy rozpoczynało się dzieło stworzenia.

To przemówienie odnosiło się pośrednio do pierwszych transmisji, jaką z orbity Księżyca przeprowadziła w Dzień Bożego Narodzenia załoga „Apollo 8”. Poruszeni widokiem wschodzącej nad księżycowym horyzontem Ziemi astronauci wspólnie czytali pierwsze wersety „Genesis”. Sytuacja ta na tyle rozwścieczyła środowiska fanatycznych ateistów, że NASA została zaskarżona przed sądem za rzekome naruszanie neutralności światopoglądowej. https://www.salon24.pl/u/alpejski/802270,gagarin-apollo-8-i-wscieklosc-ateistow

Drogi Billu Nelsonie, świat dzisiaj potrzebuje takich słów, kiedy instytucje walczą z Bożym Narodzeniem, jako nazwą naszych świąt, musimy głośno mówić o naszej wierze wynikającej z zachwytu nad dziełami Stwórcy. Tylko ślepcy mogą nie dostrzegać ich potęgi i piękna.

W tym kontekście przemówienie Nelsona było wyjątkowe i bardzo spektakularne. Administrator NASA otwarcie mówiący o Bogu i jego Dziełach, kończący swoje przemówienie słowami „Niech Bóg błogosławi nas i całą Ziemię”, mówi to, co odczuwa każdy spoglądający w niebo człowiek.

Piękno i niewyobrażalny ogrom Stworzenia u każdego człowieka budzi ciekawość i pytanie o przyczynę o sens tego dzieła.

Niedawno uzyskałem pierwsze światło z teleskopu, który po wielu latach zmodernizowałem, wyposażając go w hipernowoczesne oprzyrządowanie. Na jednym ze zdjęć o czasie naświetlania zaledwie 7 sekund matryce kamer uwieczniły 16 000 gwiazd. To nie tylko pojedyncze gwiazdy, ale układy wielokrotne. To początek, bo teleskop nie ma jeszcze w pełni ukończonej stałej podstawy umożliwiającej osiągnięcie czasów naświetlania rzędu wielu godzin. Wtedy na tych samych zdjęciach pojawią się odległe galaktyki, delikatne struktury odległych mgławic.

Już dziś wykonujemy zachwycające zdjęcia mgławic planetarnych, choć na razie ich jakość to zaledwie 30 -40% możliwości docelowych aparatury. I te zdjęcia cieszą zwykłych ludzi i nasze obserwatorium rozbrzmiewa najważniejszymi pytaniami. Pytaniami o sens i to czy za tymi obrazami astronomicznych obiektów kryje się ich Twórca.

 Ja nie udzielam żadnych odpowiedzi. Jestem jedynie asystentem tego procesu przebudzenia ciekawości i to sprawia mi niesłychaną radość, radość, jakiej od dawna nie miałem w pracy zawodowej. Obserwacja, w jaki sposób jedno zdjęcie, jeden czasem obraz ujrzany w okularze teleskopu budzi u ludzi zachwyt i ciekawość, daje nieopisaną satysfakcję z tej honorowej opieki nad starym obserwatorium.

I ja nie mogę się doczekać pierwszego światła z nowego kosmicznego teleskopu. Nelson powiedział, że ujrzymy rzeczy, których sobie nie potrafimy wyobrazić. Z pewnością ma rację, bo czyż nie było tak z teleskopem Hubblea?

100 lat temu Edwin Hubble udowodnił, że obiekt nazwany Mgławicą Andromedy w istocie jest drugą po ukochanej „Milky Way” znaną nam galaktyką. Od tego czasu odnaleźliśmy miliony galaktyk. Wszechświat jest ogromny. To struktura, której wielkość przekracza możliwości naszej wyobraźni, a my jesteśmy na początku jego odkrywania.

Wszystkim czytelnikom życzę radosnych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku 2022. Niech Was Dobry Bóg błogosławi!




ps. Tu video z przemówieniem Billa Nelsona: 


Lubię to! Skomentuj58 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie