0 obserwujących
50 notek
23k odsłony
  86   0

Niepokalanów: Filmy nieobecne

 

Rozmowa z Pawłem Woldanem, reżyserem, szefem jury Międzynarodowego Festiwalu Filmów Katolickich Niepokalanów 2015.

 

Jaki był poziom tegorocznego festiwalu?

 

Co roku jest podobny, dobry, bardzo dobry. Podobna jest też trudność z udostępnianiem tych filmów, także przez publiczną telewizje, która wydawałoby się – powinna to robić.

 

Te filmy są słabo obecne?

 

W ogóle nie są obecne. Nie ma ich, a jeśli, to sporadyczne, choć sa oczekiwane, bo wiem, że jak taki film jest emitowany, do jest wysoka oglądalność. Ludzie oczekują filmów o tematyce religijnej. O historii Kościoła, nie tylko polskiego, bo europejskiego i światowego.

 

A jednak ich  nie ma?

 

Nie ma. A  zły przykład idzie z góry. W Polskim Instytucie Sztuki Filmowej są odrzucane takie filmy, bo ekspertami są ludzie dalecy od Kościoła. Dla nich takie tematy są  bardzo wrogie, niebezpieczne, albo rodem z Ciemnogrodu. Taka jest polityka władzy  w tej chwili. Podobnie jest z telewizją publiczną.

 

Jest jakaś recepta na to, żeby te filmy były obecne?

 

Trzeba domagać się. Ludzie rządzący np. PISF muszą liczyć się z opinią publiczną. Ale jeśli nie są krytykowani, a sami się tylko oceniają, to wydaje się się jest wszystko wspaniale. Podobnie jest z telewizja publiczną. Jeśli widz, opinia publiczna nie dopomina się, to dyrektorom wydaje się – i mogą to ogłaszać – że wszystko jest w najlepszym porządku. A jest pod tym względem bardzo źle. Dlatego musi być presja opinii publicznej, innych środków przekazu, bo to są nasze wspólne media. Nie są prywatne, są publiczne.

 

Grand prix festiwalu otrzymały Telewizje EWTN z USA i LUX ze Słowacji.

 

Za cykl „Krucjaty” w reżyserii Stefano Mateo. To są filmy bardzo dobrze zrobione, świetnie opowiedziane. Dokumenty  niskobudżetowe, ale bardzo inteligentnie zrobione.

 

Mają możliwość zaistnienia w tzw. polskiej przestrzeni medialnej?

 

Jeśli telewizja publiczna będzie chciała zakupić – a może to zrobić prawdopodobnie za symboliczna złotówkę – to tak. Ale trzeba chcieć.  Rządzący TVP wolą pokazywać bzdety. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale