Czy w mainstreamowych mediach używanie pseudonimów podejrzanych to standard? Jakoś dzisiaj żadna stacja nie pofatygowała się przedstawić tego oskarżonego z imienia i pierwszej litery nazwiska...Tak jak to czyniła np. z doktorem G....
Widać, w mediach panują podwójne standardy dla tych „naszych” i od „przeciwników”. Jeśli kogoś negatywnego wciskamy w ramiona PiSu to jeszcze lepszym efektem będzie nazwanie go pseudonimem, od razu wiadomo, że to przestępca i recydywa, a najlepiej jak się będzie kojarzył z mafią...bo co innego „nasza” mafia „białokołnierzykowa” to same dobre kopertowe doktory, oddani prawnicy, sumienni prokuratorzy i sędziowie, bezinteresowni lobbiści, sponsorzy, zaprzyjaźnieni z rządowymi mecenasami intelektualiści, ludzie kulturwy itd...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)