W styczniu minister Zdrojewski w trakcie ostatnich obchodów rocznicowych wyzwolenia obozu Auschwitz w Oświęcimiu był bardzo spolegliwy dla swych gości.
Gdy Rosjanie otwierając swoją salę wypełniali politykę Putina i wskazywali tylko zasługi w wyzwoleniu obozu nie wspominając o swoim współudziale w wywołaniu wojny ramię w ramię z Hitlerem to nasz minister tylko potwierdził ich politykę historyczną...a wystarczyło (jak Putin na Westerplatte) wspomnieć także o polskich ofiarach sowieckiego „wyzwoliciela”, który po 1945r zamienił ten obóz w stalinowski łagier...ale pan minister nie myśli o polskiej racji stanu i o Polakach...sorry Polsko, sorry Polsko...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)