Film jak film, typowe niemieckie spojrzenie na Niemców w czasie IIWŚ, ale po wysłuchaniu debaty wyszedł poważniejszy problem...dyskusja była o relacjach miedzy Polakami, Niemcami a Żydami.
Przy filmie specem od wartości historycznych był niemiecki żyd. W filmie każdy żyd był idealny, nawet niemiecki żyd był bardziej niemiecki niż aryjski Niemiec, Polacy z kolei to skrajni antysemici...
A ten kolejny niemiecki ( i żydowski, jak podkreślił) specjalista od historii posiłkuje się Jedwabnym i Kielcami, aby ukazać większość Polaków jako prymitywnych antysemitów...no i tu widzę zachodnie spojrzenie środowisk żydowskich, które przez dziesięciolecia żelaznej kurtyny, PRLu tak ukształtowały swoje spojrzenie na Polaków...
o to chodzi uczestnikom "przedsiębiorstwa Holocaust" i innym Grossom czy Michnikom, aby na tych kilku wypadkach spróbować miliony Polaków sprowadzić do roli Niemców...
a jeśli wierzyć w teorie spiskowe to można podejrzewać, że razem z napisanym dla Obamy tekstem o "polskich obozach" jest to zemsta za odmowę wypłat odszkodowań jakie sobie wymyśliła amerykańska społeczność żydowska...
Światowy przemysł filmowy jest zdominowany przez przedstawicieli żydów amerykańskich więc nie dziwię się, że powstało "Pokłosie"...bo kogo by interesowała wersja z krzyżowaniem na drzwiach stodoły Polaków na Wołyniu...no chyba tylko Polaków...
Dodatkowo słuchałem p Szydło z PiSu, która nie ogladał filmu i nie widziała większego problemu w tym serialu, stwierdziła, ze są ważniejsze sprawy...to mnie zdziwiło...prosiłbym o podanie jakie to ważne sprawy...przejęcie władzy? Chyba, że to taktyka nie wciągania się w tak drażliwe tematy, w końcu wiadomo jak Lisy chytrusy mainstreamowe potrafią każde słowo przeinaczyć... mogłoby się okazać, że obraża propolski RAŚ...
Pewnie to jakiś serial, wiele takich, ale niewiele tak kłamliwie ukazują Polaków czy AK...tak nieproporcjonalnie, jak powiedział p.Weiss psełdonim "ale"...



Komentarze
Pokaż komentarze (6)