Nasi piłkarze od szmacianki kopanej przypominają mi wszystkie przegrane powstania, zwłaszcza, że reprezentują nasz kraj, nasze barwy i naszą tradycję...
i znowu kolega mnie namówił...że teraz odczarujemy Wembley, że o honor, że tyle narodu na trybunach, że trzeba w końcu kiedyś się odegrać i odbić...
...i jak to przy naiwności kolejnego pokolenia szybko okazało się, że jesteśmy za słabi na silniejszych i bogatszych...kolejne młode pokolenie zmarnowane, a stare dziady dalej siedzą przy sterach...
i jeszcze ten Szpakowski (już podejrzewam, że to nasz Jonasz, odkąd komentuje niczego nie osiągamy) naiwny jak dziecko dziwi się, że Anglicy już odpuścili, a przecież jest jeszcze 7minut do końca...on chyba już nic nie widzi na te oczy...a te zapatrzenie na jedynego Lewandowskiego...a i pozostali piłkarze tak się zapatrzyli na Lewandowskiego, że sami nic nie potrafili zrobić tylko jemu i Błaszczykowskiemu podawali...nasza reporezentacja: Lewandowski, Błaszczykowski, Szczęsny...wow
jedynie podobała mi się nasza szachownica na trybunach i pomysłowi kibice, którzy zaprezentowali choć trochę prawdziwego patriotyzmu...
...ale czy ci piloci broniący swego czasu Anglii pod tym znakiem byliby dumni z naszych kopaczy...? i z nowego pokolenia?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)