Wcale nie przekreślam politycznych możliwości Donalda Tuska, ani nie krytykuję tego, że chce się otoczyć ludźmi spoza PO. Czas pokaże, czy decyzje personalne przyszłego premiera okażą się słuszne. Zgadzam się, że lepiej jest się otaczać fachowcami, aniżeli kolegami. Pragnę jedynie zauważyć, że nie popieram planowanej polityki zagranicznej PO. Powtarzam, że nie uważam za słuszne, aby D. Tusk jechał do Moskwy. Rosjanie muszą zrozumieć, że nie są już mocarstwem i nie będą odgrywać decydującej roli w Europie. Owszem, Polsce potrzebny jest partnerski stosunek wobec Rosji i na odwrót. Nie należy jednak go budować na bazie własnych ustępstw, a tym bardziej nie wolno pokazać Rosjanom, że to jedynie Polakom zależy na dobrych relacjach dwustronnych. Musimy widzieć, że Moskwa podaje nam rękę. Nie możemy powrócić do polityki sprzed 2005 r., kiedy to Warszawa zabiegała o względy Rosji. Moskwa musi zrozumieć, że powinna traktować Polskę jak równego partnera i uwzględniać nasz interesy narodowe. W końcu jesteśmy w Unii Europejskiej...
29
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze