Ambiwalentna Anomalia Ambiwalentna Anomalia
133
BLOG

DZIŚ PiS RZĄDZIŁBY TAK SAMO JAK PLATFORMA

Ambiwalentna Anomalia Ambiwalentna Anomalia Polityka Obserwuj notkę 68

Doskonale wiem, że takim stwierdzeniem wielu mogę zbulwersować lub też rozśmieszyć. Jednych i drugich zapewniam, że mówię całkiem poważnie. Do takiego stwierdzenia zmusza mnie logiczne myślenie. Załóżmy, że mamy PiS dokładnie w tej samej sytuacji, w której jest dzisiaj PO.

KRÓTKI OPIS SYTUACJI:
1. Prawo i Sprawiedliwość ma rząd i Prezydenta
2. Niedługo pozyska telewizje publiczną,
3. Marszałka sejmu, Senatu, większość koalicyjna w Parlamencie.
4. Obsadzone większość Rad Nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa
5. Pogłębiający się deficyt budżetowy
6. Powiększający się dług publiczny
7. Małą rzeczywistą opozycję oraz PSL i SLD, które lawirują.
8. Czekające nas wybory samorządowe ( na przełomie 2010/2011) oraz parlamentarne (2011)
9. Czekające nas EURO 2012
10. Inne uwarunkowanie, które każdy może sobie sam wpisać.


FORMA MOJEJ WYPOWIEDZI I DEFINICJE
Tekst na blogu rządzi się nieubłaganymi prawami i zbyt długi, naraża się już na wstępie na niechęć, więc proszę mi wybaczyć obcesowe skracanie tez, które chce przeprowadzić. Na początku definicja polityki (za wikipedia.pl):


1. MAKS WEBER: polityka to dążenie do udziału we władzy lub do wywierania wpływu na podział władzy, czy to między państwami, czy też w obrębie państwa, między grupami ludzi, jakie to państwo tworzą.


2. WSPÓŁCZESNA DEFINICJA:  że polityka to uzgadnianie zachowań współzależnych społeczeństw o sprzecznych interesach. Jej szersza wykładnia wyjaśnia, iż polityka to działalność polegająca na przezwyciężaniu sprzeczności interesów i uzgadnianiu zachowań współzależnych grup społecznych i wewnątrz nich za pomocą persfazji, manipulacji, przymusu i przemocy, kontestacji, negocjacji i kompromisów, służąca kształtowaniu i ochronie ładu społecznego korzystnego dla tych grup stosownie do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów. Realia dziejów ludzkości i współczesności dowodzą, że polityki korzystnej dla wszystkich po równo zazwyczaj nie ma.


3. DEFINICJA ARYSTOTELESA: nie będę przytaczał bo jest zwyczajną bajeczką dla dobrych dzieci.

 


OPIS INSTRUMENTÓW POZNACZYCH OSÓB CZYTAJĄCYCH TEN TEKST:
Pod tymi definicjami należy się uwaga do zwolenników PiS i PO – jeżeli ktoś będzie twierdził, jak czołowi politycy PO „że Platforma obejmuje wszystkie stanowiska w państwie nie dla władzy, telewizje przejmie nie dla rządzenia mediami, Komorowski został prezydentem nie dla prezydentury, Tusk rządzi nie dla rządzenia” – to ja bym proponował od razu skończyć lekturę tego tekstu , bo chciałbym więcej powagi, a nie mówienie dub smalonych, że  PO to nie partia polityczna tylko jakaś fundacja. Państwu z PiS-u, którzy mogą czytać ten tekst, też zalecałbym powagę i nie wmawianie wszystkim bajek, że PiS nie lubi władzy i jest inne niż wszystkie partie na świecie.
 

CO NAS CZEKA W CIAGU 2 LAT DO 2012 ROKU:
Gdy weźmie się pod uwagę definicje partii politycznych oraz doświadczenie życiowe dorosłego człowieka, „podstawowym”  instynktem każdej partii jest walka o władzę, bo po to właśnie jest tworzona partia. Gdy ma władzę, „podstawowym” instynktem jest nie oddanie władzy czyli jej utrzymanie. Utrzymanie władzy to także osłabianie polityczne konkurencji, to także dążenie do spacyfikowania elektoratu, który w czekających nas wyborach, może dać rządzącym czerwona kartkę. Gdy to wszystko weźmie się pod uwagę można przewidzieć ( a właściwie być pewnym) że, PiS postępowałby dokładnie tak samo jak PO, rozkładając może gdzie indziej akcenty swojej polityki ale robiłby tak:


1. Nic by nie robił co mogłoby pozbawić go władzy przy najbliższych wyborach, a zatem
2. Nie będzie żadnych reform mogących dotknąć elektorat. Nie będzie reformy KRUS, ZUS, istotnej zmiany w finansach publicznych.
3. Nie będzie zmiany w podejściu do długu publicznego j, jedynie utrzymanie status quo
4. Budżet będzie zachowawczy – będą jedynie wewnętrzne przesunięcia, lekka zmiana struktury
5. Uruchomiona zostanie wielka propaganda sukcesu. Jak to zrobić? Przede wszystkim będą sukcesy na arenie międzynarodowej. Tutaj rząd pana Premiera i Prezydent będzie odnosił „spektakularne sukcesy” . Przejawiać się to będzie permanentna propagandą: nagrody, gratulacje, członkostwa w jakiś klubach, zapraszanie osobiste Premiera i Prezydenta. To wszystko pokryje cisze w gospodarce – bo musi być cisza.
6. Drugim elementem propagandy sukcesu bezie „wspaniała współpraca” rządu i Prezydenta. Na temat współpracy okraszonej samymi ogólnikami będziemy mieli programy, debaty, informacje, eksperci oraz kiedy trzeba – podpisanie ustawy po „wielu bojach”. Ustawa ta będzie mało ważna, ale efektowna.
7. Opozycja będzie malutkimi kroczkami marginalizowana z informacji. Nie będzie docierało do opinii publicznej jej zdanie. Sama opozycja przez jakiś czas będzie musiała odpuścić, gdyż jest 500 dni prośby koncyliacyjnego Prezydenta o spokój. Naród przyjąłby źle gdyby opozycja odrzuciła spokój. Naród bardzo lubi spokój, uśmiechniętych ludzi, jak jest miło do rana w wiadomościach.
8. Jest też możliwość, że opozycja będzie delikatnie niszczona. Nie dlatego, że akurat służby specjalne dostana nowe narzędzia zbierania danych drażliwych, tylko że po prostu tak się robi.
9. Nie bagatelizowałbym też zmiany programowej w mediach, wprowadzenia nowej ramówki w telewizjach, w której poczytne miejsce będzie należało do nowych programów rozrywkowych typu You Can Dance, jakieś programy detektywistyczne, seriale o wspaniałych ludziach powodzi 2010 itd.
10. Biorąc to wszystko pod uwagę, czeka nas wielkie przygotowanie do EURO 2012 – bo tak naprawdę od tej imprezy zależy „być albo nie być” rządu. W sferze polityki zagranicznej – wielki wybuch triumfu polskiej dyplomacji, koncyliacyjna polityka w stosunku do sąsiadów ( Niemców i Rosji), brak istotnych reform czyli STOIMY W MIEJSCU.

Taka jest sytuacja. PiS postepowałby dokładnie tak samo - jak byłby mądry. Sytauacja zmusza rząd do całkowitej stagnacji.


W tej sytuacji polityczno-finansowej "dowiezienie" władzy do wyborów czekających nas w 2012 roku jest zadniem priorytetowym. Kązdy ruch mogący obnizyc nastroje w społeczeństwie czyli tak naprawdę to co powinno się zrobic jest teraz zagrożeniem dla władzy . Osobom które żachną się, że PiS postępowałby inaczej proponowałbym jeszcze raz dokładnie przeanalizować aktualna sytuacje polityczno-gospodarczą. Gdyby jednak było tak, ze PiS rządziłby inaczej, moim skromny zdaniem postąpiłby głupio.
 

Prosta i tania reklama w Internecie sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002) WAU_tab('9bn09paqq57v', 'bottom-center')

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (68)

Inne tematy w dziale Polityka