Tak, jestem poirytowany. Nie ma sensu rozwlekać mojego tekstu, bo powoduje to jeszcze większą niechęć u czytających niż sam tekst , więc przejdę bez zbędnych ceregieli do meritum. Jest to moje zdanie i nie zależy mi na tym, aby większość przekonać , że mam rację.
Irytują mnie teksty wielu blogerów wiecznie narzekających na media, na manipulacje, na numery z wrzutkami i nieprawdę która podają. Irytuje mnie rozkładanie na czynniki pierwsze każdego drobnego elementu chamstwa politycznego Pana Palikota, Niesiołowskiego czy innych aparatczyków Platformy i zastanawianie się jak on mógł, jakie to strasznie wredne, bez honoru i poniżające dla każdego kto tego słucha. Irytują mnie wieczne komentarze narzekające na takie, czy inne zachowania w polskiej polityce. Irytacja moja jest tym głębsza, im bloger w mojej ocenie jest bardziej świadomy co się wokół niego dzieje. Takie bicie piany i narzekanie, dziwienie się i tworzenie towarzystw wzajemnej adoracji jest coraz bardziej śmieszne. Śmieszność polega na tym, że nic to nie zmienia, nikogo nie przekonuje, a wszystko polega na rywalizacji, kto fajniejsza figurę retoryczna na swym blogu stworzy, albo w komentarzy bardziej błyśnie elokwencją. Potem oczywiście znajdują się wpisy gratulujące, kontestujące, pozdrowienia, gratulacje, uśmiechy, czasem polemika, klaskanie i wzajemne gładzenie się po głowach, że jesteśmy tacy świetni. Ale to do niczego więcej nie prowadzi. Jedynie do większej ilości odwiedzających na blogu – licznik bije, jest się z czego cieszyć…
Przypomina mi to zachowanie modej kobiety, która wkraczając w dorosłe życie wiecznie się dziwi: " jak on tak mógł, co za chamstwo!". Jednoczesnie chciałabym i boje się - bo zapominam, że w dorosłym życiu chodzi głównie o jedno: zdobyć, zawładnac i wykorzytac takie dziewice jak my i gdy sie to robi , oburzamy sie na chamstwo. Jak kazda kobieta , my chcemy byc piękni, adorowani, zeby nam kupowano drogie futra i zapraszano na bankiety. Ale gdy dochodzi do konkretów politycznej sypialni, nagle prostestujemy, bo my przeciez nie jesteśmy łatwi. Tak wiec moje poprzednie teskty o kobietach i męzczyznach nie są przypadkiem. Miały głębszy sens.
Dalsze refleksje zapisze dla porządku w punktach.
1. Salon24 jest medium, w które szczyci się wolnością słowa, oczywiście w ramach dopuszczalnych kulturalnych zachowań. Rzeczywiście tak jest. Tutaj jest „kulturalna wolność”. Tym, którzy kontestują zasady panujące w S24 proponuję zacząć publikować na innych portalach. TU JEST PRAWDA. Zatrzymanie komuś tekstu, zakaz publikacji przez parę dni jest doprawdy śmieszny w porównaniu z niebytem w innych mediach. Rozczulają mnie zawsze „awanturki” i „akcje”. Dlatego w dniu dzisiejszym likwiduję hasło „administracjo przeginasz”. Jest jeszcze jeden powód , ale o tym później.
2. Żyjemy w kraju gdzie z trybuny sejmowej padają komentarze dotyczące tej samej ustawy czy innego aktu prawnego w następujących sformułowaniach( dla przykładu) : TA USTAWA TO JEST KONIEC DLA TELEWIZJI PUBLICZNEJ. Po kilku minutach pada inne zdanie: TA USTAWA JEST WSPANIAŁA I MA SAME KORZYSĆI DLA TELEWIZJI PUBLICZNEJ. Otóż oznacza to jedno: albo jedni , albo drudzy robią z nas bezczelnie idiotów, albo co gorsza uznali że JUŻ JESTESMY IDIOTAMI. Jedna strona to bandyci i kłamcy, albo druga strona to kompletni idioci i debile. WIĘC GDZIE JEST PRAWDA? Albo , albo – bo nie może istnieć fakt, który jednocześnie spełnia te dwa warunki : jest cudowny i jest do kitu. Chyba, że jestesmy wszyscy politycznymi kobietami, którymi rządza hormony i potrafimy mieć osiem wykluczających się emocji na raz.
3. Żyjemy w kraju gdzie na wizji dwóch oponentów potrafi się prawie medialnie pozabijać, by po skończonym programie, podać sobie ręce, pójść do baru sejmowego i napić się wódki. Często prowadza wspólne interesy w różnym wymiarze, czasem nawet ich dzieci spędzają wiele czasu ze sobą, co owocuje małżeństwami. WIĘC GDZIE JEST PRAWDA? Na wizji czy w życiu prywatnym?
4. W świetle poprzednich punktów rozpatrzę sobie ostatnie wiadomości czyli wywiad J. Kaczyńskiego, Brodzińskiego i reakcję Platformy. Problem w tej ostatnie sprawie polega na stwierdzeniu JEDNEGO faktu: CZY KACZYŃSKI I BRUDZIŃSKI MÓWIA PRAWDĘ CZY KŁAMIĄ? Bo gdy mówią prawdę, to oskarżanie ich o zionięcie, epatowanie, ataki ,wojnę, chamstwo jest po prostu zwyczajną bezczelnością i jest ze wszech miar nieuprawnione. Jeżeli jednak kłamią – należy to udowodnić i oddać ich wypowiedzi do oceny sądowi. Zatem istota tej całej sprawy jest: kto mówi prawdę, a kto kłamie. Mamy sytuacje podobną do wypowiedzi o ustawie w sejmie: albo jedna strona to zwyczajni bandyci, kłamcy albo druga strona to kompletni idioci i debile. W jednym i drugim przypadku któraś ze stron powinna katastrofalnie stracić poparcie i być właściwie skończona. WIĘC GDZIE JEST PRAWDA? Prawda jest taka, ze zależy nam na WIZERUNKU, a nie na prawdzie o nas. Prawda jest taka, że uważamy że musimy grać aby uwiesc samego siebie naszymi pozorami, naszym WIZERUNKIEM. A tu chodzi o suwerena.
W mojej ocenie w Polsce można robić co się chce i nikt nawet nie piśnie. Na S24 sobie pogadamy, udowodnimy jakie to świństwo, z każdej strony pokażemy jakie to wszystko bezczelne i obrzydliwe i na tym koniec. Żadnej innej funkcji nie spełnimy. BO PRAWDA w naszym kraju nie ma kompletnie znaczenia i jest skrajnie nieistotna. Tu leży istota wszystkich naszych problemów. NALEŻY ROZMAWIAĆ W KATEGORIACH PRAWDY, a nie politycznej elokwencji. Tutaj należy szukać istotnych pokładów nadziei na lepszy kraj. Bo na dzień dzisiejszy suweren w ogólnie nie jest zainteresowany prawdą, jej poznaniem i wyciągnięciem dla siebie wniosków. Z tego wynika, że nic się nie zmieni w naszym kraju, co najwyżej na gorsze. Należy zainteresować suwerena PRAWDĄ, a nie ględzeniem i epitetami bo to robi Platforma.
Pan J. Kaczyński zaimponował mi właśnie tym jasnym i jednoznacznym przekazem podczas kampanii wyborczej na Prezydenta RP o PRAWDZIE. Właśnie dlatego oddałem na Niego swój głos umysłu i głos mojego serca. Dlaczego większość aktywistów PiS, poza Panem Jarosławem, ulegają tej idiotycznej manipulacji, idąc wbrew woli Prezesa, na jakieś wojny na emocje, komentowanie kretyńskich i chamskich zaczepek Palikota, Niesiołowskiego, zachowuja się jak faceci i facetki. Dlaczego do studia przychodzą dzieciaki z PiS, ślamazary umysłowe mające usta w ciup i taki erystyczny beton jak Monika Olejnik niszczy ich w ciągu pięciu minut? Bo ich nie interesuje prawda tylko wizerunek w TV.
Dlaczego przy rozmowie politycznej nie padają stwierdzenia mówione w prawdzie:zarzuca Pan/Pani kłamstwo J.K, że nie działo się tak jak on opowiadał? Czy Pan Brudziński kłamie czy mówi prawdę o workach, foliach? Czy Pan Brudziński kłamie mówiąc o leżeniu ciała Pana Prezydenta w błocie, podczas gdy wszyscy sobie siedzieli w namiocie i gadali przez Internet? Czy chce Pan/Pani udowodnić, że nie wolno mi zastanawiać się i żądać wyjaśnień odnośnie katastrofy smoleńskiej? Czy zadawanie pytań jest teraz przestępstwem? Czy dążenie do prawdy o katastrofie jest nieuprawnione? Czy żądanie milczenia i nie zdawania pytań jest w demokratycznym państwie zbrodnia przeciw demokracji?
Dlaczego panie i panowie z PiS zapraszani do studia z Niesiołowskim, Palikotem i innymi nie stwierdzi, że ta osoba nie ma zdolności honorowej i dlatego pan/pani przestaje dla mnie istnieć. Nie interesuje mnie Pani/Pańskie zdanie bo Pani/Pan nie istnieje. Będąc w studio w ogóle się nie odnosić do ich słów. Zakończyć dywagacje z tą osobą tym jednym zdaniem i zacząć rozmawiać tylko z prowadzącym? Ale niestety nie można, bo interesuje wszystkich WIZERUNEK w TV.
Poprzednie dwa moje teksty ( Kobiety…, Mężczyźni …) właśnie powstały po to aby uświadomić sobie jak bardzo podlegamy tym manipulacjom, jak bardzo potrafią nas wmanewrować w jakieś dywagacje. Moim zamierzeniem było pokazać coś co nami rządzi. Jak bardzo chronią swoje EGO i WIZERUNEK - ale dla samych siebie.
Dlatego wiecznie ulegamy prowokacjom, debilnym rozmowom w konwencji emocji, udowadniamy że moje emocje są lepsze, a czyjeś gorsze. Wciąga się nas w „polityczna walkę płci” uwodzi czczą dyskusją, a wszystko w zyciu polega na tym kto kogo „przeleci”. Dywagujemy z politycznymi bydlakami dziwiąc się na wizji, że jaki to cham, jak on tak mógł. Zapewniam wszystkich z PiS i ich sympatyków – każdy w Polsce wie jakim politycznym łobuzami są Ci ludzie. A my to kontestujemy jak dzieci. Trzeba w końcu wydorośleć. Zacząć zdobywać ,a nie być zdobywanym. Jak mężczyźni.
Prawda zmusza nas do zadawania pytań i uczenia się o prawdzie z odpowiedzi na nie. Podstawowym pytaniem , które zadaje sobie człowiek gdy ma do czynienia z problemem jest : DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE.
Owszem jest to ważna kwestia i tutaj na S24 odmieniane jest to pytanie przez wszystkie osoby, możliwości i powiązania. Ale jest to tylko „mała cześć prawdy”.
Najważniejszym pytaniem jest: PO CO TAK SIĘ DZIEJE?


Komentarze
Pokaż komentarze (48)