Skłoniła mnie do napisania tego tekstu wczorajsza rozmowa z jednym blogerem - za którą mu serdecznie dziękuję ( pozdrawiam Syntezę). Zastawiałem się w czasie wymiany poglądów jaki ostateczny kształt będą miały partie polityczne w Polsce w przyszłości. Przebiegałem myślami przez wszystkie moje wspomnienia związane z dziadkami, ojcem i opowieściami rodzinnymi z „tamtych” czasów. Wspominałem także to, co ja sam zdążyłem już przeżyć. Nieodparcie moje myślenie skłaniało się do jednej zasadniczej konkluzji:
w Polsce nie ma w rzeczywistości partii politycznych.
Nie istnieją poglądy polityczne, a sympatie partyjne suwerena są doprawdy bardzo zmienne. Nie chodzi mi tutaj o „żelazny elektorat” każdej z partii, ale o sedno wyborów: dlaczego chce się w niej być lub z nią sympatyzować.
Dlaczego tak jest ?
Tutaj musi paść moje charakterystyczne zdanie, że nie ma co owijać w bawełnę i rozwlekać swojej pisaniny, tylko trzeba przejść od razu do meritum sprawy. Blog i notki na blogu rządza się pewnymi prawami i gdy temat interesujący można sobie pozwolić na lekki rozwlekanie ale bez przesady, bo każdy kto wchodzi na czyjś blog najpierw widzi długość tekstu. Teks choćby najmądrzejszy na świecie zniechęca swoja długością…
To lekki rozwlekanie niech będzie teraz na początku, a potem meritum.
Powiem, tak: moim zasadniczym poglądem na temat partii politycznych jest to, że nielogiczne jest mieć poglądy polityczne. Posiada się poglądy prawdziwe ( PRAWDA) lub nieprawdziwe (FAŁSZ) – nawet nieodpowiednim określeniem jest „mieć słuszne poglądy” bo dla kogo one są słuszne?
Musiałem tę uwagę zrobić bo wiąże się ona z tym, co chcę w pełnym skrócie napisać dalej. Jeżeli ktoś z czytających nie zgadza się ze mną w ocenie istoty „poglądów politycznych”, nie powinien czytać dalej bo nic nie zrozumie, a może się nawet oburzyć.
AD REM
Chyba nie musze przypominać jaki był „system polityczny” w Polsce po 1989 roku. Wszyscy pamiętają pójście ławą do wyborów, potem rozczłonkowanie opozycji , parę lat rządów lewicy. Pamiętamy Tymińskiego, wybory mniejszego zła, Wałęsę, wspieranie lewej nogi itd. Ja jednak chciałby rzec coś bardziej ogólnego.
Otóż w Polsce system partyjny i polityka w ogóle zawsze ma związek z SUMIENIAMI ludzkimi : posiadaniem go, brakiem sumienia, lub ogłupieniem. Gdy przeanalizujemy te wszystkie lata od 89, roku musimy zauważyć jedna prawidłowości: zawsze Polacy dokonują wyboru w swoich sumieniach i polityka zawsze krąży wokół sumień ludzkich. Albo do wyboru mamy klęskę, albo zwycięstwo i nie jest ważne kto tak mówi – ważne jest że to do nas trafia i taki językiem politycznym komunikujemy się ze sobą. A wiec najczęściej my Polacy chcemy wybierać miedzy dobrem i złem oraz do wyboru lubimy mieć jeszcze jedna alternatywę: olać wszystko, wybrać cos kosmicznie innego, wybrać bez sensu, wybrać na złość. Rysuje się wiec klarowny obraz systemu politycznego w Polsce na najbliższe kilkadziesiąt lat, który istnieje w Polsce właściwie od zawsze:
1. PARTIA PRAWDY
2. PARTIA MANIPULACJI
3. PARTIA ALTERNATYWNA
Spróbuje naprawdę krótko scharakteryzować każda z nich.
PARTIA PRAWDY– najczęściej będzie się odwoływać do dziedzictwa kulturowego naszego narodu. Jest to konglomerat tego co wynieśliśmy z naszych domów rodzinnych z tradycjami, nierozerwalności i identyfikacja z nasza wiarą katolicką ( choć ten związek może być zawoalowany) – czyli wszystko to co czujemy w sercu, czym jest pojmowana polskość – nawet w tym zupełni prostym pojęciu. Jest to partia, która ma fundament w szerszym pojmowaniu ogórków małosolnych ( choćby nawet nieuświadomiony). Chciałbym aby odróżnić tutaj polskość od posiadania racji. To nie to samo . Jest to formacja, dla której pewne wartości są jednak święte – potrafią się zatrzymać i uklęknąć wtedy gdy serce im karze.
PARTIA MANIPULACJI– będzie to partia , która będzie odwoływać się do uniwersalnych wartości (niech to będą nawet europejskie wartości, ale jakieś takie inne niż my czujemy). Krótko mówiąc nie będzie ta partia pachniała ogórkami małosolnymi czy ręcznie wytwarzanymi pierogami z kapustą i grzybami robionymi przez nasze mamy i babcie w wigilię. Ta partia będzie raczej wolała mówić, o wadach Polaków niż o ich zaletach. Nie chodzi mi tutaj o krytykę – bo ona jest zawsze potrzebna – ale ich politycznym programem będzie tak naprawdę chęć wyrwania się ( w ich pojęciu) brudnej i nieprzyjemnie pachnącej polskości. Ludzie tej partii wolą, aby coś przed czym muszą klękać , było daleko od nich i szło bocznymi uliczkami, bo im się spieszy do wykwintnej restauracji.
PARTIA ALTERNATYWNA– to oczywiście zbieranina wszelkiego typu odszczepieńców od pozostałych dwóch. Zwolennikami tej partii będą luzie skołowaceni, wkurzeni, o lewicowych poglądach wyniesionych z rodzinnych domów, których pochodzenie jest raczej siermiężno-buraczane. To ci wszyscy co są „pomiędzy”: zieloni komuniści, ludzie o tym sposobie myślenia, który nazwałbym kosmicznym, międzygalaktycznym. To Ci wszyscy , którzy nie kierują się ani prawdą, ani manipulacją tylko pewnego rodzaju hippisowską logiką. Oni będą jedli ogórki małosolne, ale raczej w kontekście spożywania darów matki GAI.
Napisałem to wszystko na wysokim poziomie ogólności, ale wiem, że dla kogoś kto interesuje się polityką takie ujęcie tematu będzie jak najbardziej zrozumiałe.
Konkludując,
Przewiduje że w Polsce sytuacja polityczna właśnie w ten sposób się ustabilizuje, bo cechą charakterystyczną dla naszego kraju ( moim zdaniem prawie nigdzie na świecie nie występującą) jest posiadanie poglądów nierozerwalnie związanych lub nie z SUMIENIEM.
Gdzie dzisiejsze partie się mieszczą wg mojego podziału? Każdy niech we własnym sumieniu sobie odpowie…
Tekst dostepny także: http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?hashr=1&#forum:MSwxNSwxMSw3MzM4ODA4NSwxOTA0Njg1MTEsOTMzNDQ2NSwwLGZvcnVtMDAxLmpz
Komentarze
Pokaż komentarze (22)