Przyznam, że jestem pod wrażeniem polityków PO : Mariusza Witczaka, Andrzeja Halickiego i ich śmiałego stanowiska prezentowanego podczas konferencji prasowej „pod wezwaniem”: „PiS jak PZPR”. Tak jak księża patrioci, których szczególna troską była dbałość o kościół do którego nie należeli, tak politycy PO otoczyli w swych wystąpieniach „szczególna troską” Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Konferencja prasowa zachwyciła mnie szczególnie, wnioskami z platformerskiego kanapowego konklawe i wygłaszanymi encyklikami „po-pieskimi”.
Swoją katechezą medialną Witczak objął ciepłą troską Pana Prezesa – jakże miłym mym uszom było zwrócenie uwagi, że J.K. wymaga od swych przyjaciół partyjnych lojalności. W ustach po-księdza, wielebnego Witczaka brzmiało jak krzyk Mojżesza gdy schodził z góry mając tablicę z dziesięcioma przykazaniami. Tak, wielki jest grzech prezesa. No jak to tak może być?. Wymaganie lojalności partyjnej to rzeczywiście herezje godne spalenia na stosie bez procesu. Diabelskie nasienie ten prezes PiS. Co więcej, taka postawa kojarzy się Witczakowi z agresywnością i brakiem demokracji. A PO to partia nowoczesna, to po-księża patrioci, których nowe spojrzenie na kanony wiary i kanony polityki wyznaczają nowe kierunki w polityce. Otóż wierność ideałom, nie brudzenie we własne gniazdo, lojalność partyjna jest godna potępienia, a „pędzące króliki” i miliardowe odszkodowania bzdetnym firmom od Skarbu Państwa robiących interesy z PZU jako wzór do naśladowania. To „wolne związki ze społeczeństwem”, dzielenie się żonami, wyzwolony polityczny seks, robienie sobie dobrze nawzajem trzymając w dłoniach interesy – to podstawa dzisiejszej polityki PO. Lojalność? To moherowa polityka.
Tak więc zarzut o „niezmienności i stałości prezesa Pis w poglądach” był tylko logicznym wnioskiem tej nowoczesnej religii politycznej. Bo cóż robi po-ksiądz patriota? Zwiększa stawkę VAT, idzie pod prąd wszystkim obiecankom wyborczym- bo to raptem „parę groszy dziennie”, by potem uzyskać rozgrzeszenie w czasie sakramentu „grania w gałę”. PO-księża patrioci jak święci z ikon – wystarczy, że staną na zielonym polu, z namalowanym jak aureola znaczkiem 1% i już są w politycznym raju. Pan Kaczyński tego nie potrafi , bo jest człowiekiem małej wiary. Interesują go szatańskie wskaźniki ekonomiczne i czarnoksięska wiedza czarownic od ekonomii. A to jest tylko kwestia wiary, której po-ksiedzom na dzisiejszej konferencji nie brakowało.
Tak , Jarosław Kaczyński jest człowiekiem małej wiary, człowiekiem ułomnym wierzącym w takie gusła jak lojalność, mający wizje państwa, wymagający wiedzy i stanowczo nie lubiący kręcenia lodów w każdej postaci.
Dlatego też następny zarzut po-księży był już tylko kwestią czasu – to obrzydliwa i permanentna walka J.K. o swoje ideały. Widocznie, w odróżnieniu od prezesa, po-księża patrioci nie walczą. Polityka jest wg nich spolegliwym ustawianiem się dupą do społeczeństwa, a interesem w kierunku sondaży.
Zabronienie przez tych księży po-triotów związkowcom kandydowania do władz samorządowych było tylko formalnością.
To nowoczesne wyznanie wiary, to nowocześni po-litycy.
Przyznam,że jestem zachwycony wnioskami płynącymi z tej konferencji.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)