Czekałem z niecierpliwością jaką wizje polityki będzie miało PO na czele z Panem Premierem. Usłyszałem w dniu wyborów parlamentarnych w 2007 roku zapowiedź, tego co miało nastapić: polityka miłości i żądanie cudu na który nas stać. Po trzech latach rządów Platformy mogę stwierdzić, że Premier dotrzymuje danego słowa: realizuje politykę emocji. Emocje są priorytetem – nie gospodarka.
Jednym słowem duperele z punktu widzenia żywotnych interesów państwa. Co więcej, ostatnio ( bodajże na konwencji PO) Donald Tusk potwierdził, że nie będzie żadnych reform w gospodarce, bo on nie ma zamiaru krzywdzić ludzi biednych. Zatem nie mamy co narzekać: podwyżki VAT, obniżenie pensji budżetówce, zapowiedzieć braku rewaloryzacji, zmniejszenie zasiłku pogrzebowego itd. – dotyczą tylko najbogatszych. Uff! A już bałem się , że mnie – biednego obywatela.. A choćby nawet cokolwiek drożej dla biedaczków? To „raptem parę groszy dziennie” – jak powiedział Premier. Nie ma się co stresować i zastanawiać. Ogólnie rzecz biorąc praca rządu przypomina mi robotę w biurze, gdzie nikt nie ma nic do roboty, a wszyscy emocjonują się, kto z kim aktualnie śpi, albo ile schudła Magda z kadr, bo jakoś tak inaczej wygląda. Polityka plotek i emocji.
Wiec mamy festiwal komentarzy polityków PO, jak prezes Pis podaje rękę, komu nie podaje i jakie to jest okropne, jak to destabilizuje kraj nasz ojczysty. Mamy rejwach na temat krzyża i politycy PO posuwają się już do takich stwierdzeń, że tych parę osób rozwala cały kraj i demokracja stoi na krawędzi upadku. Najtęższe głowy Platformy analizują wszystko z punktu widzenia rodzinnego obiadu, przy którym mówi się o wszystkim, tylko nie o konkretach bo może komuś zaszkodzić. Mamy więc festiwal ploteczek, oburzeń, emocji, komentarzy na temat: kto co powiedział, kto nie powiedział, kto komu powiedział i kto nie odpowiedział na to co tamten powiedział lub nie. Pani Monika Olejnik pyta się kandydata PiS na prezydenta Warszawy, co zrobiłby z krzyżem. Nie interesuje ją nic. Żadne tam obwodnice, metro, parkingi, drogi itp. nieistotne dodatki. A pan Premier przenosi się do sejmu, żeby z czujnością gajowego patrzeć na pracę sejmu, Jakby co to uwagi do dzienniczka posłom zacznie wpisywać. Nie wiem czy płakać czy się smiać…pozbawił się resztki szacunku w moich oczach.
Co ciekawe, wszyscy polityczni komentatorzy jedzący „niedzielny obiad”, przekrzykują się jaki to premier jest wspaniały i jaką ma determinację. Trochę to żenujące, ale w polityce emocji już tak jest. Ostatnio Leszek Balcerowicz Naczelny Wódz Polskiej Gospodarki nie wytrzymał. Szlag go jasny trafił. Niemałym nakładem wysiłku i pieniędzy, na jednym z głównych rond w Warszawie, zaświecił wielki ekran pokazujący zadłużenie Polski i przypadający dług do spłacenia na jednego mieszkańca. Od staruszka do niemowlaka. Ostatnio widziałem, że jest to 19 015 zł na głowę Polaka.
I co?
I nic.
W naczelnych organach władzy medialnej kompletna cisza. Jakaś krótka wzmianka, fotosik, komentarzyk i cisza. Balcerowicz ze swoim ekranem przestał istnieć. Temat długu też, wracamy więc do emocji. Emocjonujemy się teraz jak już wspomniałem rękami pana Jarosława Kaczyńskiego. Komu podaje, a komu nie i jakie to holokausty w związku z tym przeżywa rząd i całe PO. Od najmniejszego do największego członka Platformy możemy usłyszeć emocje z tym faktem związane.
A dług rośnie…pewnie już 19 016 zł na głowę. Ale nie ma co się denerwować – to „raptem parę groszy dziennie”, jak powiedział Tusk.
Obserwuję to wszystko z lekkim dystansem, bo raczej zainteresowany jestem moim życiem wiecznym a nie duperelami, ale czasem już nie mogę znieść robienie ze mnie idioty. W końcu teraźniejsze życie ma niebagatelny wpływ na wieczne, choćby przez ciskanie gromów i przeklinanie na czym świat stoi. A u nas stoi…na emocjach, więc jak tu nie przeklinać?
Musze przyznać, że rozważałem jakimi tematami zajmie się rząd, gdy zaczną się kończyć te eksploatowane dotychczas. Przyszedł mi na myśl Kościół Katolicki, ale jak na razie musimy sobie dać spokój. Sprawa krzyża na razie wyczerpała ten temat. Tak sobie kombinuję, czym jeszcze? Pomyślałem In-vitro. Cudowny temat na parę tygodni. Trrrach! Dziś Schetyna w TVP-Info poinformował, że natychmiast poddaje pod debatę istniejące projekty o In-vitro. Uśmiechnąłem się tylko do siebie. Potem będzie aborcja. Temat, którym będzie eksploatował rząd to także majątek kościoła, który otrzymał w drodze niesamowitych przekrętów. Czym jeszcze może zająć się rząd, byleby tylko nie zajmować się gospodarką i tym samym chronić biednych ludzi? Jarosława Kaczyńskiego pomijam, bo to jest zawsze.
Może kulturą? O! Na przykład promocją kultury Polskiej w Europie. Bardzo ładnie zahacza to o panią Erykę z Niemiec – to jest temat na którym można jechać i pokazywać jacy to my jesteśmy twardzi. Dawno nie było o antysemityzmie Polaków. Nie chcę krakać, ale jakiś eksces zaraz się wydarzy. Potem tygodnie rozprawiania. Może powstaną jakieś grupy inicjatywne? To świetny pomysł na wybory samorządowe. Przypominają mi się czasy PRL-u i świetny komentarz Kisiela: „ socjalizm najpierw wymyśla nieistniejący problem, a potem z nim walczy” ( jeżeli coś przekręciłem to przepraszam). Jakże mi to pasuje do Tuska!
Sięgnęliśmy do czasów socjalistycznych, więc cos z tych klimatów…
Był kiedyś taki dowcip o trzech kopertach.
Nowy minister przyszedł do gabinetu i zobaczył na stole trzy koperty i instrukcję jak ich używać – od swego poprzednika. W instrukcji poprzednik napisał: ja się już coś w Twoim rządzeniu kompletnie spartoli otwórz pierwszą. Postępuj tak z innymi kopertami po kolei. No i po pewnym czasie zaczęło się źle dziać. Nowy minister otworzył pierwszą. Była w niej rada: ZWAL WSZYSTKO NA POPRZEDNIKA.
Tak też zrobił, Było cacy. Ale znowu , po jakimś czasie czarne chmury zebrały się nad nowy ministrem. Otworzył druga kopertę. W nie była druga rada: ZRÓB REORGANIZACJĘ. Tak, też zrobił. Uff! Był zachwycony, działało znakomicie. Minął jakiś czas i znowu znalazł się pod ścianą nowy minister. Rad nie rad, otworzył trzecia kopertę. Była w niej następująca rada:
USIĄDŹ SPOKOJNIE I PRZYGOTUJ TRZY KOPERTY.
Jak sądzicie, przy której kopercie jest aktualnie rząd Tuska?
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (24)