W Kolonii wielka dyskusja. Utrzymanie slawnej na caly swiat katedry kosztuje miliony, a tu wchodza rocznie tez miliony wiernych i turystów i nie placa nic.
Sam tez, jak tylko jestem w Köln pociazkiem, to odwiedzam katedre. I wtapiajac sie nastrój wnetrza, slysze wokól wszystkie jezyki tego swiata. I klikanie kamer.
Pomysl jest taki, zeby od lipca pobierac oplate przy wejsciu. 15 euro wstepu. Westminster Abbey bierze 29 euro, weneckie San Marco bierze 19 euro, wiec tu mimo podatku koscielnego 15 euro, albo zapewne skonczy sie na 9 euro, bo to psychologicznie mniej boli. Notre Dame pono jeszcze gratis.
Oczywista jest problem, co zrobic z wiernymi. Na razie jest pomysl, ze czlonkowie funduszu budowy katedry wchodza gratis. I tu skarzy sie pani prezes, ze przybylo im juz teraz pare tysiecy czlonków. Nie po to, zeby wspierac utrzymanie katedry, ale zeby potem wchodzic za darmo, czyli za 20 euro skladki czlonkowskiej jednorazowo rocznie.
Kolonia jest jak Polska, wiec beda pomysly a la PRL. Jak zrobic, zeby cudzoziemcy nie nocowali tanio w hotelach? Podniesc ceny 10-krotnie, a potem ustalic dluga liste wyjatków, która obejmowala wszystkich obywateli polskich z wyjatkiem samotnie podrózujacych niemowlat.
Jedyny plus - w katedrze nie bedzie juz slychac jezyka polskiego ani rumunskiego.



Komentarze
Pokaż komentarze (27)