Pierwsze cztery terminy procesu ks. Olszewskiego juz ustalone. 21. stycznia, 28. stycznia, 10. lutego i 17. lutego.
Wreszcie.
Proces bedzie trwal latami, albowiem konieczne bedzie przesluchanie swiadków, którzy czmychneli za granice.
Na miescie kraza plotki, ze ks. Olszewski na dniach zostanie wyslany na misje zagraniczne. Ma zostac kapelanem rzadu na uchodztwie w Budapeszcie.
Przezylem kiedys podobna historie jak ks. Olszewski. Podrózuje zdrowerem, mam namiocik, prosze ludzi o pozwolenie na nocleg w ogrodzie. Sierpien, deszcz leje, jade 100 kilometry, przy pierwszej chalupie we wsi pytam o nocleg. Prosze bardzo. Daje gospodyni rzeczy do wysuszenia, rozbijam namiocik, materacyk, koc, spie jak kamien.
W nocy sni mi sie, ze jakies dialby ciagna mnie za nogi, jeden pozeraz juz lewa stope. Budze sie, to nie sen. To gospodarz wrócil do domu i mnie budzi, zebym przyszedl przenocowac w domu na kanapie. Cieplo, sucho. A dom mial numer 666.


Komentarze
Pokaż komentarze (61)