Sztuczna Inteligencja twierdzi cos takiego:
„Ostatni historycznie odnotowany pojedynek honorowy z udziałem polskich oficerów odbył się 17 lutego 1946 roku w Wielkiej Brytanii. Ppłk Leonard Zub-Zdanowicz wyzwał rtm. Zygmunta Pohorskiego na szable, broniąc honoru po zarzutach o dezercję, co zakończyło się pojedynkiem „do pierwszej krwi”. Było to jedno z ostatnich zastosowań kodeksu Boziewicza.“
Otóz okazuje sie, ze nie calkiem.
Ostatni pojedynek honorowy odbyl sie 4. sierpnia roku 1979 w miejscowosci Kropidlówka, w bylym powiecie monieckim w bylym województwie lomzynskim. Na weselu córki rolnika Katarzyny Szczyglo i robotnika niewykwalifikowanego Józefa Kwasa. Okolo godziny19-tej, kiedy tanczono w najlepsze, lekarz doktor N. potracil w dynamicznym tancu i na rauszu malzonke inzyniera S.
Po ostrej dyskusji panowie wyszli na dwór. Ustalono pojedynek honorowy, do pierwszej krwi. Wyznaczono sekundantów. We wsi byla tylko jedna szabla i jeden bagnet, to zgodzono sie na sztachety, Sekundanci sprawdzili, ze nie bylo gwozdzi w starchetach.
Inzynier S. nie uzyskal satysfakcji, stracil 3 zeby i wyladowal w szpitalu.
Szerzej o tej historii pisze Wieslaw Janicki w ksiazce „Sprawa honoru“ z roku 1981.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)