Pozar 380 hektarów lasu opanowany na tyle, ze póki co sie nie rozszerza.
Niebo szare, czuc, ze cos jest w powietrzu. Przy zamknietych oknach oddycha sie wlasnym CO2.
Ewakuowanych ewakuowano powtórnie jeszcze dalej od domciu. Jakie szczescie, ze sa ferie szkolne i szkoly moja przyjac kazda ilosc poszkodowanych.
Woda na terenach powyzej lasu sie konczy. Wszystko idzie dla 10 smiglowców wojska i policji, gaszacych pozar z powietrze.
Coraz wiecej terenów wokól ognia zostalo zaoranych.
Prognozy mówia, ze jezeli wiatry nie rozhulaja tego ognia, to w poniedzalek dogasza.
I teraz te czolgi: okazuje sie, ze okolica Hürtgenwald pelna jest niewypalów z II wojny swiatowej. Tu jesienia 1944 toczyly sie miesiacami ciezke walki w lasach. I teraz co raz cos tam gruchnie w lesie. Stad te czolgi przysposabiaja nowe drogi przez las.
Ofiarnosc okolicznych mieszkanców wzorowa. Polityków takze. Szef landu NRW przerwal urlop i przyjechal rzucac piasek lopata. Kanclerz Merz osobiscie zadzwonil, spytal jak jest i podziekowal 1400 zawodowcom w akcji.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)