Po ponad 4 latach nieobecnosci wracam.
U blogera Trammera (tez cyklista) pare osob stwierdzilo, ze Amstern bez numeru byl najlepszy. Pisal ciekawie, z humorem, nie mieszal sie do polityki, etc.
Wiec wracam. Odtad jest aktualny tylko ten tutaj Amstern.
O cyklistach i rowerach chcialem wspomniec.
Kiedys jezdzilem duzo po okolicach. Turystycznie. W PRLu zdobywalem nawet jakas Kolarska Odznake Turystyczna. Doszedlem do srebra, juz mialem punkty na zloto, ale przyszedl pamietny rok 1973.
W Niemczech szczytowe osiagi mialem okolo roku 1980, stad tez ponizsza piosenka tych lat. Am-Stern-Hagel-Voll! Jak wiadomo, w Niemczech cyklista jest trzezwy do 1,6 promila.
Potem bylo rozne, innych zajec od groma. Teraz na starosc mam znowu bicykl, ktory daje rade niesc mnie przez wiecej kilometry. Wiec wsiadam kiedy tylko jest czas i kiedy wreszcie na krotko przestaje padac, Jak wczoraj i dzisiaj.
Poza zdrowiem, swiezym powietrzem i ciekawoscia swiata jest jeszcze jeden aspekt wspomagajacy. Firma Google uzupelnila Maps o sciezki rowerowe. Znaczy, wrzucam start i cel, pisze, ze rowerem, a Google mi rzuca pare tras i to takich najkrotszych wlasnie rowerem. Z drozkami rowerowym i polnymi dorgami wlacznie. Jednoczesnie podaje mi przebieg wysokosci terenu na trasie. Wiem dokladnie co mnie czeka. Wielkie dzieki Google! (przykladowe zdjecie trasy wyzej.
W Polsce i Czechach to jeszcze rowerowo nie dziala, ale juz dzialaja trasy dla piechurow. Mozna po czesci przejac.
W pozarowerowym swiecie nuda. Na trasie do Morskigo Oka padly o 14:02 dwa konie. Jeden Lukoil (8 lat stazu), a drugi Jukos (3 lata). Dziwne. 2-3 tygodnei tez padl na tej trasie kon. I tez góral-woznica wielce zdziwiony, a turysci na furze przerazeni.
To ma byc podobno "Droga do Nieba" koni goralskich. "Droga do Nieba" cyklistów z mojej okolicy wyglada tak - 10% pochylu:

(Wikipedia)
Cos na nastepny weekend!
W Syrii ludzie gleboko wierzacy ukamieniowali dwie "cudzoloznice" (w cudzyslowiu, bo u Prawdzwiych Muzulmanow wystarczy drobiazg i juz sie zostaje cudzoloznica; cudzoloznikiem za to zostac jest bardzo trudno). W tym celu faceci z brodami wykopali dol dla ofiar i zwiezli wywrotke kamieni. Przez internet chodzi zdjecie jednej z ukamieniowanych. Wdowa. Lat 26. Piekna jak Sharon Den Adel za mlodu.
Alemannia wygrala dwa pierwsze mecze otwarcia IV ligi. W sasiedniej wsi oldboje 1.FC Köln (tacy prawdziwi, ntp. Hannes Löhr ma 72 lata) rozbili miejscowych 14:3. W bramce miejscowych stanal na jedna polowke komik radiowy i telewizyjny, na okolicznosc przegranego zakladu z Mundialu. Puscil tylko 8 bramek.
326878


Komentarze
Pokaż komentarze (6)