Nagła śmierć polskiego podróżnika w Rosji. Przygotowywał się do ekstremalnej wyprawy

Redakcja Redakcja Podróże Obserwuj temat Obserwuj notkę 24
Adam Borejko zmarł w nocy z soboty na niedzielę podczas wyprawy w rosyjskiej Jakucji. Informację o śmierci polskiego podróżnika przekazały lokalne służby ratownicze za pośrednictwem komunikatu opublikowanego w serwisie Telegram. Borejko realizował ekstremalne wyzwanie – samotny przejazd rowerem z Jakucka do Ojmiakonu, jednego z najzimniejszych stale zamieszkanych miejsc na świecie. Przyczyna śmierci na razie nie jest znana.

Ekstremalna wyprawa z Jakucka do Ojmiakonu

Adam Borejko planował przejechać rowerem trasę liczącą 914 kilometrów z Jakuck do Ojmiakon. Celem było dotarcie do miejscowości 18 lutego. Podróżnik regularnie relacjonował wyprawę w mediach społecznościowych, m.in. na Instagramie, pokazując warunki panujące na trasie oraz przygotowanie sprzętu do jazdy w ekstremalnym mrozie.

Według rosyjskich ustaleń służb, 24 stycznia Borejko skontaktował się z Jakucką Służbą Ratowniczą, gdzie otrzymał szczegółowe zalecenia dotyczące bezpieczeństwa. Dzień później wyruszył w trasę. Wieczorem 31 stycznia dotarł do miejscowości Chandyga, gdzie zatrzymał się w hotelu. Borejko był wyposażony w urządzenie śledzące, które na bieżąco przekazywało jego lokalizację ratownikom stacjonującym w Jakucku. Dane wskazywały, że po przyjeździe do Chandygi podróżnik pozostał w hotelu.

Następnego dnia rano nie opuścił jednak swojego pokoju. Zaniepokojony personel hotelu znalazł jego ciało. Z relacji w rosyjskich mediach wynika, że wieczorem po przyjeździe zjadł kolację i położył się spać. Na miejscu zdarzenia pracowały służby oraz śledczy, którzy wyjaśniają okoliczności tragedii. Rosyjskie agencje informacyjne zaznaczają w komunikatach, że bezpośrednia przyczyna śmierci nie została dotąd ustalona. 


Ojmiakon – jedno z najzimniejszych miejsc na świecie

Ojmiakon to niewielka wieś zamieszkana przez około 500 osób. Uznawana jest za najzimniejszą stale zamieszkaną miejscowość na Ziemi. Rekordowo niską temperaturę –71,2 stopnia Celsjusza – odnotowano tam 26 stycznia 1926 roku. Niższe temperatury występują jedynie na obszarach Antarktydy, które nie są zamieszkane przez stałą ludność.

Wyprawa rowerowa w takich warunkach uchodzi za jedno z najbardziej wymagających wyzwań w świecie podróży ekstremalnych, ze względu na mróz, odległości między osadami i słaby dostęp do pomocy.

Do tej wyprawy Adam Borejko przygotowywał się co najmniej od 2023 roku. W połowie 2025 roku brał udział w spotkaniu podróżniczym w Zambrowie, gdzie opowiadał o swoich wcześniejszych dokonaniach. Jak podkreślał, przemierzył wcześniej 16 krajów i pokonał łącznie około 30 tysięcy kilometrów. Podczas wypraw jego rower, wraz z ekwipunkiem niezbędnym do przetrwania w ekstremalnych warunkach, ważył nawet 40 kilogramów.    


Fot. Ojmiakon/Wikipedia/Adam Borejko/Facebook

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj24 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Rozmaitości