Zachwycalem sie przedwczoraj poslem Piotrowiczem opowiadajacym o swoim ciezkim zyciu u redaktora Rymansowskiego. Milo bylo. Lza sie w oku zakrecila.
Okazuje sie, ze krotko wczesniej torturowal go piaskiem po oczach redaktor Piasecki.
Szczegoly konradowania i wallenrodowania Piotrowicza w PZPR od ca 20. minuty.
http://www.tvn24.pl/piaskiem-po-oczach,31,m/stanislaw-piotrowicz-w-piaskiem-po-oczach,598324.html
Baki zrywam.
Acha, wyslyszalem jakoby pan Piotrowicz nie jest w Partii. Wtedy byl do konca, a teraz ostroznie nie jest czlonkiem.
Pan Piasecki nie dostanie absolutnie zadnej posady w rzadowej TVP im. Czabanskiego.
Dwa lata temu pan prokurator Piotrowicz mowil cos zupelnie przeciwnego:
05.12.2013 "Wstydzę się, że należałem do PZPR u i nie zachowałem się w tamtym czasie heroicznie. Mogłem odmówić wstąpienia do partii i zostać niedopuszczony do egzaminu prokuratorskiego - mówi w rozmowie z Samuelem Pereira prokurator, poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz. Wywiad ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie".
Bardzo niestaly ten pan.
Piosenka o goracym piasku - Mina:
I jeszcze na bardziej zrozumialym jezyku:
(395) 503 123


Komentarze
Pokaż komentarze (13)