13. marca rusza parada karnawalowa w Düsseldorf. Z wiadomym wozem im. Jaroslawa Kaczynskiego i kobiety zwanej "Polen".
Dowcipnisow spotkala straszliwa kara. Wsrod rzucanych z wozow slodyczy jest 42 tysiace roznych batonikow firmy "Mars".
Jakis tydzien temu jakas kobieta znalazla w jej snikersie polcentymetrowy kawalak tworzywa sztucznego. Zawiadomila firme Mars. Firma sprawdzila co i jak, czesc z maszyny zostala zmielona w batoniki, i rozpoczela sie wymiana batonikow z pewna data terminu waznosci.
Akcja wymiany produktow koncernu Mars obejmuje w miedzyczasie 75 krajow i miliony batonikow.
Karnewalisci w Düsseldorf mieli juz rozne slodycze pomieszane i popakowane w worki. Od paru dni recznie przebieraja slodyczne, wyciagaja batoniki, sprawdzaja date i dziela na dobre i na te do wymiany. 20 tysiecy juz przebrali, reszte pomoga im przebrac pracownicy koncernu Mars.
Oczywiscie na Salonie24 wiemy, ze nie byl to przypadek. To nie byla czesc maszyny, tylko ludzie Prezesa pojechali do Veghel (Niderlandy, jedna z najwiekszych fabryk czelokady na swiecie, produkcja dzienna to 27 milionow batonow), zakradli sie do fabryki i wrzucili kawalki tworzyw sztucznych do kotla z czekolada. Ktoras z wdów po ubekach powinna miec teczki z ta sprawa.
(693) 555 555


Komentarze
Pokaż komentarze (20)