I pytaja o jakies glupoty od Dziennikarza Obatelskiego.
Mowie, ze nic nie wiem, bo od rana bylem na turnieju pilkarskim.
No i ze z nimi nie bede w ogole rozmawial, ze oni sa dla mnie kąbatanci, ze teraz mamy IV RP, wiec porozmawiam najwyzej z Zolnierzami Wykletymi, prawdziwymi bohaterami Rzeczypospolitej.
Odlozyli sluchawke.
A teraz konkrety.
Pierwszy mecz o czek firmy M&L wygralismy 7:2. Podstepny przeciwnik (takoz liga okregowa, ale w sasiednim regionie) podeslal nam swoja rezerwe. Podobno pierwsza druzyna byla zmeczona wczorajszym meczem o wejscie do finalu.
Nasz nowy srodkowy napastnik:

Nasz trzeci Japonczyk - takoz grozny napadajacy:

Zakonczenie imprezy i nagrody:

Po obiedzie nasza druga rozgromila FC Rurdorf 3:8. Na szczescie mecz byl towarzyski.

Nastepne mecze: jutro druga, pojutrze pierwsza z przeciwnikiem stojacym trzy klasy wyzej o awans do polfinalu pucharu wsi Rurdorf. W zeszlym roku bylo 0:5. W srode wazny mecz - w Pingsheim o awans do osemki pucharu DFB na poziomie regionalnym. Na ten zapraszam, bo z A-klasa moi powinni dac sobie rady.
(520) 906 666


Komentarze
Pokaż komentarze (38)