Blog
A my nie chcemy uciekać stąd!
Gniewomir Świechowski
Gniewomir Świechowski Freelance IT journalist, techbloger and social media addict
0 obserwujących 270 notek 484050 odsłon
Gniewomir Świechowski, 19 stycznia 2011 r.

Smoleńsk na zimno - prawdziwy rarystas

Tak się składa, że uważam swoją widzę na temat Smoleńska za fragmentaryczną - czyli identyczną, jak ta posiadana przez rozlicznych komentatorów katastrofy i niewiele mniejszą niż posiadły jej ofiary. Jednak z tych fragmentów wyłania się całkiem spójny i klarowny obraz, którego naprawdę nie trzeba przyprawiać złą wolą, spiskiem czy innymi cudami.

O tym, jak wyglądają procedury przewozu VIPów w Polsce przekonał się już premier Miller podczas katastrofy śmigłowca, więc zaniedbania podczas wyprawy do Smoleńska nie są jakoś specjalnie zaskakujące. Zwłaszcza w sytuacji, gdy obie opcje zadbały o to, aby jakakolwiek próba zainwestowania w wygodne i bezpieczne środki transportu równała się politycznemu strzałowi w stopę. 

Tak więc grupa polskich VIPów wybiera się zdezelowanym samolotem, na wyprawę której wymowa i planowany przekaz uniemożliwia wycofanie się z twarzą. Bo w końcu dało radę do Gruzji, więc dlaczego nie do Smoleńska? I w tej sytuacji, przy tragicznej pogodzie, która w innych warunkach oznaczałaby powrót, mamy dwie grupy ludzi naciskanych z góry. 

Polskich pilotów i VIPów, którzy nie mogą się wycofać bez utraty twarzy lub pracy, oraz rosyjskich kontrolerów, którzy powinni zakazać lądowania, ale nie mogą, bo Moskwa wie dobrze jak zostało by to w Polsce odebrane, więc nakazuje - to moje spekulacje - pozwolić na lądowanie. W końcu trudno uwierzyć, że akurat tym razem skończy się katastrofą?

Reasumując:

  1. Zdezelowany samolot.
  2. Tragiczne lotnisko.
  3. Naciski na pilotów i kontrolerów ( daleko idącą naiwnością, byłoby przypuszczenie, że takowych nie było).
  4. Bardzo zła pogoda.

Recepta na katastrofę, która nie potrzebuje domieszki złej woli z którejkolwiek ze stron. Za to całej masy zaniedbań, które pojawiły się w obu druzynach, gdyż winę można zwalać na polski rząd (sprzęt), służby (zabezpieczenie) lub Rosjan, którzy nie zadbali o przygotowanie lotniska i nie obrazili Polaków zakazem lądowania itd. 

Przy takim zestawie czynników ryzyka hipotetyczna zła wola ze strony Rosjan lub Polaków jest nie do udowodnienia, co w każdym rozsądnym kraju zamykało by dyskusję, a rozpoczynało skromną czystkę, aby taka sytuacja nie powtórzyła się nigdy więcej. U nas jednakże, stało się to i będzie jeszcze długo przyczynkiem to idiotycznej dyskusji z której nic nie wyniknie. 

Możemy piętnować zaniedbania, ale na tym zamykają się nasze możliwości, bo poza skromną grupą oszołomów nikt nie uwierzy, że ta katastrofa była wynikiem celowego działania którejkolwiek ze stron, bez żelaznych dowodów, których jak na razie nie przedstawił nikt. 

Nawet posługując się zasadą "Cui bono?" trudno w Smoleńsku dostrzec coś więcej niż wynik karygodnej niedbałości, ponieważ trudno sobie wyobrazić, aby potencjalne korzyści dla rządu PO lub Rosji przeważyły ryzyko wykrycia i procesu o zdradę stanu lub politycznej izolacji, jaką skończyłby się tego rodzaju zamach. 

Tak więc zetnijmy odpowiedzialnych za zaniedbania po naszej stronie, wypunktujmy rosyjskie i domagajmy się ichniejszych głów, ale - do cholery - nie próbujmy ośmieszać się sugerując zamach lub celowe działanie. Nie służy to nam ani w polityce wewnętrznej (tak, nawet PiSowi nie służy), ani za granicą, która od zawsze patrzy podejrzliwie na naszą narodową rusofobię, bo generuje ona więcej oskarżeń niż konkretnych dowodów. 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Disclaimer

Informacja: To prywatny blog i reprezentuje mój prywatny punkt widzenia, a nie moich pracodawców i redakcji dla których pracuję . Sprawy dotyczące administracji s24 proszę kierować przez formularz kontaktowy. Osoby, które nie potrafią dyskutować bez obrażania autora będą miały zablokowaną możliwość komentowania na tym blogu.

Motto

A my nie chcemy uciekać stąd!
Krzyczymy w szale wściekłości i pokory
Stanął w ogniu nasz wielki dom!
Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!

Jacek Kaczmarski

Zasady

Gentelman's agreement

Copyright

Creative Commons License

Zawartość tego bloga pisanego przez Gniewomir Świechowski jest dostępna na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Bez utworów zależnych 2.5 Polska License.

Zamieszczone tu teksty można nieodpłatnie wykorzystywać na innych serwisach lub blogach w niezmienionej formie pod warunkiem podania autora i zamieszczenia aktywnego linka do tekstu. Jeśli zamieszczenie linka jest niemożliwe(papier?) proszę o informację o ew. przedrukach na maila.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @ALEXANDERHAMILTON Nie, po prostu stwierdził pan - zacytuję ponownie: "Owszem, słowa abp...
  • @ALEXANDERHAMILTON Oczywiście, jednakże fakt iż pan Terlikowski w pańskich oczach został...
  • @ALEXANDERHAMILTON "Owszem, słowa abp Michalika nie są fortunne, ale jakim prawem wyciągać z...

Tematy w dziale