Jestem człowiekiem zakażonym wirusem paranoi. Zaraziłem się nim na Salonie24, gdzie znalazłem wystarczająco dużo powodów by porzucić sceptycyzm wobec lustracji, odstawić do lamusa wiarę w uczciwych polityków, plunąć gęstą śliną na partie polityczne - wszystkie. Stało się... jestem chory - szukam dziury w całym i trzeciego dna. Jednak wirus, przenoszony głównie przez postsolidarnościową prawicę i antyglobalistycznych(anty- bo coś takiego jak alterglobalizm nie istnieje) lewaków (nie mylić z lewicą, ani postkomunistami) zmutował. Chory, dotknięty nową odmianą, patrzy z pode łba, podejrzliwie we wszystkich kierunkach - nie tylko przeciwnej opcji politycznej.
Teraz gdy przed wyborami następuje maksymalna amplifikacja wirusa przyglądam się Św. Beacie Sawickiej(następczyni Św. Barbary Blidy) i działaniom CBA. I wierzę, że Św. Beata jest winna, winna jak diabli.Wierzę również, że spróbowałaby zrobić na ew. prywatyzacji szpitali grubą kasę. Wierzę, że CBA jest potrzebne! Przekonała mnie do tego posłanka Sawicka, mówiąc do zakamuflowanego funkcjonariusza...
- To, co się dzieje w tym kraju, to skandal. Panowie uważajcie na CBA, bo oni teraz wszędzie węszą
Lekarze z MCZ z niedowierzaniem przyjmują rewelacje Sawickiej dotyczące rychłej prywatyzacji szpitala. - Najwyraźniej nie miała zielonego pojęcia, o czym mówiła. Centrum od dawna jest prywatne i trudno byłoby prywatyzować je po raz drugi. W grę wchodzi jedynie sprzedaż, a na to musiałby się zgodzić związany z PiS zarząd KGHM - mówi jeden z lubińskich lekarzy. źródło


Komentarze
Pokaż komentarze (38)