Położył on nacisk na racjonalność dokonywanego wyboru i niemożność oceny kto dokonał lepszego, a więc jest zarazem "lepszym" wyborcą. Ja jednak, arogancki i złośliwy, mogę to w części ocenić. Przypomnę, że ktoś przez 12 lat dokonywał w Polsce wyborów i to nie byli raczej nam współcześni młodzi. Więc jeśli przyjmiemy, zgodnie z retoryką PIS, że ostatnie 18(16?) lat to czas polityki zagranicznej na kolanach, złodziejstwa i zmarnowanych szans, to kto wybrał polityków odpowiedzialnych za ten stan rzeczy?
Wybory parlamentarne w Polsce w 1991 roku
Unia Demokratyczna 13,5%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 13,0%
Wybory parlamentarne w Polsce w 1993 roku
Sojusz Lewicy Demokratycznej 37,2%
Polskie Stronnictwo Ludowe 28,7%
Unia Demokratyczna 16,1%
Wybory prezydenckie w Polsce w 1995 roku
Aleksander Kwaśniewski (SLD) 51,72%
Lech Wałęsa 48,28%
Wybory parlamentarne w Polsce w 1997 roku
Sojusz Lewicy Demokratycznej 35,7%
Unia Wolności 13,0%
Wybory prezydenckie w Polsce w 2000 roku
Aleksander Kwaśniewski (bezpartyjny, pop. SLD) 53,90%
Andrzej Olechowski 17,30%
Marian Krzaklewski (AWS) 15,57%
Wybory parlamentarne w Polsce w 2001 roku
Sojusz Lewicy Demokratycznej-Unia Pracy 47,0%
Polskie Stronnictwo Ludowe 9,1%
Powyżej można zobaczyć procent mandatów, bądź poparcia dla kandydata na prezydenta - dane za wikipedią. (tylko 2-3 najsilniejsze po wyborach partie, bądź kandydaci)
Nie znam struktury wiekowej wyborców między 1989 a 2001 (wybory 2005 celowo pomijam), więc niech mnie ktoś uświadomi...
Jeśli teraz zaobserwowaliśmy pierwszy taki zryw młodych, to kto do jasnej cholery wybierał wcześniej? Myląc się najwyraźniej przez 12 lat z rzędu? Młodzi? Pozwolę sobie w to wątpić.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)