Nowe wieści z frontu, mój panie. Barbarzyński wojownik - Conan Gęgalski, na sługi plugawego układu zagładę sprowadza. Ludzie gadają, że na południu z głów wrogów stos potężny usypał i przed legionami fanatyków "Młodzieżą Obywatelską" zwanych, się broni. Ziemię ich czarną krwią syci w imię Croma. Gdyż bóg jego, jeno w walce zamiłowanie znajduje i tylko wój potężny, gdy w potrzebie, może na błogosławieństwo jego liczyć.

Mawiają też, że wróg jego największy - Książę Plusk, co czarem potężnym - "TVNem" zwanym, ludziom myśli mąci, pałac nad Wisłą zbudował. Tam gdzie granice Tatarów i Teutonów się spotykają, za Pluska sprawą i ku Lachów pognębieniu. Tam też swe mroczne rytuały odprawia, by mądrych spętać, a prostaczków ograbić. Ale więcej nijak się dowiedzieć, gdyż pałacu demony strzegą "Liberałami" zwane i już niejednego śmiałka krwiopijce przebrzydłe z krwi osuszyły.

Lecz nie troskaj się panie, gdyż z północy, z dzikich przestrzeni Syberii inny wielki wojownik nadciąga - "bratnią pomoc" niosąc. Olejak Wojtek jego miano. Choć młody, to wśród swoich poważany. U starych mistrzów się kształcił i nikt mu w pojedynkę z mieczem pola nie dotrzymał. Mawiają, że jednym cięciem jest w stanie wołu na trzy części rozpłatać! Ale kiedy tej sztuki dokona, trzecią część, największą, słusznie jako łup zabiera. Tedy do stołu z nim nie siadaj, zwłaszcza, że mag Olek Kwaśnica takich zaklęć go wyuczył, że i z mocny trunek mu niestraszny.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)