W końcu zacznę strzelać, niekoniecznie do lewaków jak to sugeruje Nicpoń, lecz do różnej maści urzędasów, którzy utrudniają mi życie. Wstępuje we mnie po prostu anarchistyczny diabeł, gdy próbuję znaleźć sens w niektórych ich decyzjach.
Opowieść tytułem wstępu...
Dawno temu, za siedmioma blokami, jednym mostem i kilkoma kamienicami było sobie centrum miasta Krakowa. Dostać się do niego można było prosto i wygodnie prywatnym busem jakich wiele kursowało po mieście i okolicach. Busy w przeciwieństwie do MPK jeździły jak chciały, a stawały tam gdzie chciał tego pasażer, więc klienci byli szczęśliwi, mając szybki i elastycznie reagujący na korki transport. Szczęśliwy był również właściciel busa bo zarabiał niezgorzej. Nieszczęśliwy był za to jakiś zwolennik porządku, który postanowił, że prywatne busy też maja mieć dokładnie wytyczone trasy i przystanki. Dla wzmocnienia wagi swoich słów ustanowił wart 3tys. mandat dla tych bursiarzy którzy jednak wysadzą pasażera tam gdzie chce, poza przystankiem. Jednak nawet mimo to, ludzie wciąż korzystali z busów...
Zwolennik porządku pomyślał więc: "Co by tu jeszcze spierd...?"
Nie myślał długo. Następnym etapem utrudniania ludziom życia i walki o hegemonię MPK ma być zakaz wjazdu busów do centrum miasta. Dlaczego? Choćby dlatego, że nie mają porządnego postoju, mimo że właściciele busów od lat proszą krakowskich gospodarzy o przekazanie im działki, na której mogliby go zorganizować i są gotowi za nią zapłacić rynkową cenę. Ale wiceprezydent Wiesław Starowicz nie chce busów w centrum: "bo chcemy uwolnić miasto od tłoku, robimy wszystko, by tak się stało". Postoju nie będzie, a wyeliminowanie jedynego wygodnego transportu z pewnością zmniejszy tłok.
Tłoku będzie mniej i to nie tylko w centrum Krakowa, ale i Wieliczki, gdzie właśnie busy przywożą znakomitą część turystów. Nawet mnie to w pewien sposób dotknie, bo przez wzgląd na działanie komunikacji miejskiej w nocy będę musiał życie towarzyskie przenieść ostatecznie z centrum na Kazimierz. A może jeszcze dalej? Według planów pana Wiesława busy będą kończyć swoje na kursy Krowodrzy Górce, Czyżynach, Nowej Hucie i Dębnikach dzieląc postoje z MPK...
Kierowcy busów nie dają za wygraną
Jak zwykle musi zaboleć pasażerów. 3 grudnia w skutek strajku około 750 busów może nie wyruszyć w trasę.
[ niezupełnie dokończone ]


Komentarze
Pokaż komentarze (17)