25 obserwujących
117 notek
211k odsłon
  1960   0

Polityka, pieniądze, sport i szybkie samochody

Robert Lewandowski, czyli prawdziwy współcześnie Król Europy odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu 2019/2020 UEFA. Lech Poznań, który w III RP dostarczył państwu polskiemu najwięcej klasowych piłkarzy (klasy europejskiej i światowej) awansował do Ligi Europy. Ten mecz po raz kolejny potwierdza, że udział współcześnie w show lokalnym, regionalnym czy globalny piłkarskim, w rozgrywkach światowych, europejskich, klubowych czy krajowych w sensie sportowym mija się z jakimkolwiek sensem bez systemu VAR. W rozgrywkach klubowych także bez wprowadzenia ponownego limitu ograniczającego do możliwości gry jednoczesnej na boisku więcej niż 5 - 6 zawodników bez paszportu macierzystego kraju - mija się z jakimkolwiek sensem. Kluby z państw mało istotnych nie mają szans najmniejszych współczesnie na osiągnięcie sukcesu globalnego. Tak się dzieje od momentu wyroku politycznego (stały za tym interesy tzw. starej Europe w aspekcie politycznym, gospodarczym i społecznym, które postanowiły podzielić tort) Trybunału Sprawiedliwości w związku ze sprawą Bosmana. Są to też w pewnym sensie koszta naszej "integracji ze światem zachodnim".  

W tym biznesie piłkarskim, w tej grze politycznej, w które z jednej strony są duże pieniądze dla klubów i federacji piłkarskich,  z drugiej strony realizacja celów w aspekcie politycznym, gospodarczym i społecznym dochodzi do dużych wypaczeń. Wszystko pod szyldem - sędzia ma mieć prawo się pomylić - czyli jedne faule zauważyć, strzelone bramki uznać a innych fauli się nie dopatrzeć, bramki nie uznać. Nawet z VAR sędziowie piłkarscy próbują wpływać na wynik końcowy spotkania. W okresie pandemii można było obejrzeć wiele meczów z przeszłości, obarczonych pomyłką ludzkiego oka. Niestety ofiarami też były polskie kluby i reprezentacja Polski. Pewnie też w latach 90-tych nasza reprezentacja z udziałem wideoweryfikacji (technologii pomocnej sędziom) odniosłaby większe sukcesy, podobnie jak kluby. Pewnie nasz rynek zyskałby dzięki temu wiele milionów USD, liga i poziom sportowy klubów byłby wyższy. Choć trzeba powiedzieć, że nasze kluby w tym pomagają przez nie najlepszą politykę kadrową, transferową (piłkarzy może niekiedy z dobrym CV ale bez formy), przygotowaniem fizyczno - motorycznym, taktyką i organizacją gry. Nie ma też przypadku, że żadnemu polskiemu trenerowi nie dane było poprowadzić markowego w Europie klubu piłkarskiego.  

Przypomnę tylko, że National Football League po raz pierwszy przyjęła ograniczony system Instant Replay w 1986 r., udoskonalony w 1999 r. i 2004 r. NBA w sezonie 2002 r., hokeju na lodzie sędzia wideo pojawia się w 2004 r. Piłka nożna to nie tylko najbardziej oddziałująca dyscyplina masowa, poważny biznes ale przede wszystkim poważna polityka. Więc przez dekady blokowano wprowadzenie wideoweryfikacji pod płaszczykiem, że pomyłki sędziowskie też mają swój urok. Nie mają, nie miały i nie będą miały żadnego uroku.

Za udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów klub otrzymuje aż 15 250 000 Euro. Lidze Europy jest to prawie 3 miliony Euro. Za zwycięstwo w Lidze Mistrzów fazy grupowej klub otrzymuje bonus - 2,7 miliona Euro a za remis - 900 000 Euro. W Lidze Europy w fazie grupowej płaci się 570 000 Euro a za remis - 190 000. Euro Są federacje piłkarskie, które nie muszą przechodzić praktycznie przez eiliminacje (Anglia, Hiszpania, Włochy, Niemcy, Francja). Dochodzi do tego nieograniczona liczba piłkarzy w klubach z państw Unii Europejskiej - drenaż kapitału ludzkiego z innych rynków lokalnych. Zwycieżca Ligi Mistrzów może otrzymać premie w wysokości 19 milionów Euro i bonusy - 82,5 miliona Euro. Natomiast Ligi Europy otrzyma premię w wysokości 8,5 miliona Euro.

Przypomnę tylko, że w nowych rozgrywkach państwowych w Europie - Lidze Narodów nie widziano potrzeby wprowadzenia technologii VAR. Pewnie jak będzie, to w rozgrywkach zobaczymy takie reprezentacje jak: Tatarstan, Karelia, Dagestan, Baszkiria, Czeczenia, Osetia, Komi. Może w rozgrywkach azjatyckich pojawi się: Jakucja, Buriacja, Tuwa, Ałtaj. Czemu nie? Przecież to sport. Nawet Pax Britannica zgodziła na udział w rozgrywkach globalnych: Szkocji, Walii, Giblartaru. Więc dlaczego samodzierżawie wypełnione prawosławiem miałoby się na to nie zgodzić, wszak status tych republik autonomicznych jest wyższy niż krain w ramach Wielkiej Brytanii.  

Na marginesie taki "VAR" przydałby się do kontroli prawnej ustaw wychodzących po poszczególnych czytaniach z parlamentu, rozporządzeń oraz umów międzynarodowych zawieranych przez państwo polskie. 

Nie ma współcześnie lepszego rynku spekulacyjnego niż rynek piłkarski. Bardziej dochodowego niż rynek sztuki. Nasze ziemie i byty w tym rynku są też właściwie spozycjonowane. W zasadzie są w oczach tzw. oświeconych demokracji wyznacznikiem znaczenia i pozycji w strukturze europejskiej. Niestety, że mamy taką pozycję, jaką mamy, w znacznym stopniu zawdzięczamy prowadzonej polityce przez towarzyszy z PRL. Władze polityczne po tzw. transformacji też nie widziały w tym problemu, że te ziemie i byty mają być miejscem eksploatacji, tj. tanio się kupi a drogo sprzeda. 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport