24 obserwujących
113 notek
206k odsłon
  523   0

Czy na naszych ziemiach ma być oświeceniowa, protestancka europa?

Weźmy np. łyżwiarstwo figurowe na lodzie. Imperatorem w tej pięknej i niewybaczającej błędów dyscyplinie (być może nawet najtrudniejszej pod względem technicznym) jest Rosja. Rosja pokazuje tu swoją piękną twarz, niezwykle otwartą, nawet wspaniałą, nad którą się można tylko zachwycać. Mówi, zobaczcie w tej trudnej dyscyplinie dominujemy, poradzimy sobie równie doskonale we wszystkim. Za tymi sukcesami, twarzami konkretnych osób stoi poważna polityka międzynarodowa państwa i cywilizacja turańska w aspekcie politycznym, gospodarczym i społecznym.

Takim sukcesem dla państwa, które potrzebuje kapitału ludzkiego (także w określonych dziedzinach) i know-how (wiedzy szkoleniowej i narzędzi dyplomatycznych) byłoby pozyskanie np. znakomitej łyżwiarki figurowej na lodzie, solistki Aliny Zagitowej (najlepsza na świecie, fenomenalnej ale sprawiająca znużenie Rosją). Byłoby to wydarzenie odnotowane w każdym zakątku kuli ziemskiej, jakby Alina Zagitowa zapragnęła stać się Polką, i reprezentować Rzeczypospolitą w rywalizacji międzynarodowej (reprezentować interesy państwa). Pracować dla chwały i pomyślności republikanizmu wypełnionego personalizmem, interesów Polski, uznając tym samym nasze dziedzictwo za atrakcyjniejsze od cywilizacji turańskiej dla której zdobyła Mistrzostwo Olimpijskie, Świata i Europy. To byłoby coś. Niech tam, niech będzie to: Stanisława Konstantinowa, Walerija Szulska, Sofja Samodurowa, Jewgienija Miedwiediewa czy Piotr Gumiennik, Mark Kondratiuk, Artur Danijelan, Andriej Mozalow, Polina Kostiukowicz, Dmitrij Jalin.

Dla teraźniejszości i przyszłości Rzeczypospolitej nie jest najważniejszy Fundusz Odbudowy, zwłaszcza jak jest powiązany z tzw. praworządnością niosącą na sztandarach zdobycze oświecenia świeckiego czy protestanckiego, lecz to co się dzieje za Bugiem.

Jeżeli Fundusz Odbudowy, to jest oferta Kanta wypełnionego Lutrem dla Rzeczypospolitej, to jest to żadna oferta. Za taką ofertę też nie można uznać funduszy unijnych powiązanych z praworządnością.

Nasza składka z 1,4% wzrasta do 2% dochodu narodowego brutto (DNB), co powoduje, że wpłacimy około 16 miliardów Euro większą składkę, natomiast w formie bezzwrotnej z całej tej oferty niemieckiej otrzymamy 23 miliardy Euro.

Czy nakładanie podatków przez Komisję Europejską na obywateli jest ograniczeniem własnej suwerenności? Dla mnie jest. Prof. Waldemar Gontarski w Radio Wnet mówi co najmniej o 4 podatkach, które Komisja Europejska na nas (obywateli) nałoży, jeżeli w ustawie o zasobach własnych nie zapiszemy precyzyjnie, na co się godzimy a na co nie.

Czy ograniczaniem własnej suwerenności jest przekazanie w ręce Komisji Europejskiej:

Linii debetowej partnerowi (Komisji Europejskiej) do korzystania z naszych środków budżetowych bez naszej wiedzy, czyli nie informuje nas kiedy pobiera pieniądze i w jakich wysokościach pobiera nasze pieniądze, i nie ma żadnych gwarancji, że nie wyczyści konta do zera a nawet zaciągnie nam debet? Jeżeli są takie gwarancje, to proszę je pokazać – konkretnie.

Nakładanie podatków na podmioty prawne np. 3% stosowana do nowej wspólnej skonsolidowanej podstawy opodatkowania osób prawnych?

Nakładanie na obywateli podatku przez Komisję Europejską np. od odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych, które nie są poddawane recyklingowi w każdym państwie członkowskim (0,80 EUR za kilogram)?

Te podatki mają posłużyć Komisji Europejskiej do spłaty zaciągniętych pożyczek i kredytów.

Czy jednak o takich podatkach i wysokości takich podatków powinien decydować w drodze procedury legislacyjnej Sejm i Senat - czyli konkretne państwo? Dla mnie oczywistym jest, że każde państwo samodzielnie.

https://youtu.be/1whku95wjnA 

Dlatego uważam, że ustawę należy przygotować nie w hura optymizmie lecz, z takimi zabezpieczeniami interesu i dobra państwa polskiego, tak jakby nam przyszło spłacać samym te długi, za wszystkie państwa obecnej Unii Europejskiej z uwzględnieniem mechanizmów zabezpieczających w Konstytucji (art. 216 ust. 5 mówi, że maksymalną wielkość relacji długu publicznego do PKB: Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Sposób obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto oraz państwowego długu publicznego określa ustawa w związku z art. 86 ustawy o finansach publicznych, który wskazuje iż gdy relacja długu publicznego w stosunku do PKB jest większa od 55%, ale mniejsza od 60%, to w projekcie budżetu na kolejny rok: nie przewiduje się istnienia deficytu budżetowego państwa lub uchwala się budżet zapewniający spadek relacji długu Skarbu Państwa do PKB w stosunku do roku bieżącego).

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport