Don Kwaczyński Don Kwaczyński
151
BLOG

Analiza nr 9 - kto następny na dywaniku u prezesa

Don Kwaczyński Don Kwaczyński Polityka Obserwuj notkę 3

Szanowni Państwo,

Jak wieść gminna niesie, strategicznym partnerem Polski ma być teraz Wielka Brytania, która wcześniej przyjęła miliony naszych uchodźców, gdy ci biedacy opuścili w panice Polskę, będącą wówczas pod nierządami Tuska i jego ekipy.

Jest ich w tym otwartym na tanią siłę robocza kraju więcej, niż np. u nas Ukraińców, ale przecież nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Wojna domowa może wybuchnąć również u nas, gdy zostanie udowodnione czarno na białym, że Sztab Generalny WP niszczył kompromitujące dokumenty, dotyczące zamachu na będący własnością sił zbrojnych Tupolew. Podobno nawet ktoś podpisał protokół zniszczenia i być może nawet protokół montażu trotylu w miejscach wrażliwych.

Wedle ostatnich doniesień z kół zbliżonych do ministerstwa obrony tych dokumentów nie ma, bo zostały zniszczone, a to jednoznacznie dowodzi, że wcześniej musiały istnieć. Zaś skoro istniały, a nie istnieją, to oznacza, że zostały zniszczone i tak w kółko Antoni, z tym, że nie Padewski, a Macierewicz.

Obawiam się, że szkolona w Moskwie generalicja tanio skóry nie sprzeda i kto wie, czy nie dojdzie np. do przewrotu wojskowego, w obronie stołków i lukratywnych stanowisk generalskich.

Taki rozwój wydarzeń  z pewnością bierze pod uwagę  pan prezes, genialny strateg, człowiek, który nawet przed prezydentem Obamą się nie kłaniał, gdy wręczał mu przez umyślnego swój słynny list. Dziś sytuacja zmieniła się na tyle, że nie tylko nie musi panu Cameronowi wręczać żadnego listu, ale może nawet osobiście z nim porozmawiać, choć szkoda, że nie w 4 oczy.

Gdyby znał angielski, mógłby panu agielskiemu premierowi zaproponować tajny układ, w którym w zamian za pozostawienie naszych uchodzców w spokoju, ze wszystkimi dotychczasowymi przywilejami i świadczeniami, zgodziłby się przyjąć ofertę zamieszkania w którymś z licznych zamków zlokalizowanych na wyspach, na wypadek niekorzystnego rozwoju sytuacji w naszym kraju.

Stamtąd mógłby świetnie koordynować działaniami rządu na uchodźtwie, do czasu, gdy Gwardia Narodowa rozprawiłaby się z zamachowcami na stan posiadania PiS. Mógłby tam również udzielić audiencji prezydentowi Obamie, a następnie np. Papieżowi, ale tylko pod warunkiem, że Franciszek uznałby jego wyższość w zakresie umiejętności wydobywania z katolików tego, co w nich najlepsze.

Idą trudne czasy, a właściwie już przyszły, więc tylko ścisły sojusz między różnymi odłamami religii chrześcijańskiej może przeciwstawić się zalewowi muzułmańskiej dziczy. Sojusz nie tylko na poziomie duchowym, ale również strategicznym, czemu z pewnością dobrze będzie służyło spotkanie premierów Polski i Wielkiej Brytanii, a następnie pana Camerona z prezesem Kaczyńskim, bratem wielkiego brata.

Gdyby jednak pan Cameron upierał się przy tych swoich planach ograniczeń socjalnych dla obcej siły roboczej, pan prezes może przecież zasugerować, żeby nadmiar tej siły przerzucić np. na Falklandy. Dzięki temu ich powrót do kraju na Wisłą będzie mniej prawdopodobny i zostanie więcej do podziału z tej puli 500 zł na dziecko dla tych, którzy jeszcze nie wyjechali.

A problem bezrobocia najłatwiej będzie rozwiązać, wcielając wszystkich bezrobotnych w szeregi Gwardii Narodowej. Oczywiście ciupasem. W razie czego proszę tylko pamiętać, że to ja, Don  Kwaczyński, rzuciłem ten pomysł między wieprze.

Oto są słowa Dona.

D.K.

www.pantryjota.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka