0 obserwujących
37 notek
20k odsłon
  347   0

Wolny dzień prezesa, czyli koniec z bezhołowiem

Jarosław Kaczyński miał wolny dzień i w związku z tym po raz pierwszy od dłuższego czasu obejrzał niemal wszystkie programy informacyjne w różnych stacjach. - Delikatnie mówiąc, nie był zadowolony z występów swoich polityków - mówi tygodnikowi "Wprost" osoba z otoczenia szefa PiS.

"Prawo i Sprawiedliwość" będzie decydować o tym, kto nas reprezentuje w mediach. Tylko tyle i aż tyle" - napisał na Twitterze Adam Hofman po tym, jak kierownictwo partii nie zgodziło się na udział posła Bartosza Kownackiego w programiePolsat News.

Jak informuje "Wprost", nowa strategia medialna
PiS jest inicjatywą Jarosława Kaczyńskiego. Prezes miał wolny dzień i w związku z tym po raz pierwszy od dłuższego czasu obejrzał niemal wszystkie programy informacyjne w różnych stacjach. - Delikatnie mówiąc, nie był zadowolony z występów swoich polityków - mówi tygodnikowi "Wprost" osoba z otoczenia szefa PiS. To dlatego teraz o wszystkich wystąpieniach medialnych będzie decydował rzecznik partii Adam Hofman.

Komentarz pana Hofmana jest bardzo zabawny w kontekście jego występów publicznych i tylko ciekaw jestem jak sobie pan prezes poradzi z rzecznikiem prasowym, który na wszelki wypadek nie powienien pokazywać się przed kamerami, jeśłi partia którą reprezentuje chce uniknąć jeszcze większego blamażu.

Jeszcze kilka takich "wolnych" dni i na pierwszej linii frontu zostanie prezesowi tylko pan Macierewicz, który  od lat 70-tych mieszka w blokowisku wybudowanym w wielkopłytowej technologii W-70, na osiedlu "Ruda"  przy ulicy Klaudyny. Nr bloku i mieszkania  nie podaję, bo kto będzie potem uprzątał te wszystkie zwiędnięte kwiaty i pudełka z czekoladkami ?  W każdym bądź razie to dosłownie o rzut beretem od główneg wejścia do lasku, gdzie pan Antoni może ćwiczyć nocami różne partyzanckie sztuki, bo tego nigdy nie za wiele w sytuacji, gdy naród walczy o pełną niepodległość i suwerenność.

Ale fakt, że nadal mieszka w skromnym mieszkanku, wartym obecnie może nieco ponad pół miliona zł, jak najlepiej świadczy o jego nieskazitelności moralnej i zdrowym kręgosłupie ideowym. Na tym samym osiedlu mieszkali przecież inni znani obywatele, jak choćby pan aktor Gajos czy pan Pokora, ale tyko pan Antoni pozostał wierny wielkliej płycie, podobnie jak idei wielkiej, niepodległej Polski. Ale myślę sobie, że nie wyprowadził się może dlatego, że ma stamtąd blisko do prezesa i ten fakt nieustannie podtrzymuje go na duchu. W końcu bliskość zbawiciela to nie w kij dmuchał. No i ma po środku osiedla pawilon spożywczy, co też nie jest bez znaczenia, oraz  źródło wody oligoceńskiej i 2 szkoły, w których zawsze może probować zorganizować spotkanie z tacą.

Tylko patrzeć, jak ktoś zobaczy wizerunek pana Antoniego na gzymsie budynku administracji prz ul. Klaudyny 18A, albo w koronach drzew w pobliskim Lasku Bielańskim. A swoją drogą to ciekawe, dlaczego akurat ten człowiek nie występuje w popularnych programach telewizyjnyc (oprócz TV Trwam). Mógłby przecież krzewić idee patriotyczno-narodowosocjalistyczne  nie tylko w kabarecie zwanym "zespołem" i nie tylko na imprezach biletowanych w USA.

Tak sobie myślę, że jest po prostu "oszczędzany" na czarną godzinę, która przychodziła już kilka razy i jeszcze nie raz nadejdzie, bo jest immanentną cechą organizacji typu PiS i charyzmatycznych prezesów w typie Jarosława K.

Oby ta kolejna była już ostatnią, bo co za dużo,  to i Hofman nie pokaże.

A na koniec zachęcam do lektury mojej poprzedniej notki o zespole Breakout.

D.S.

 

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale