0 obserwujących
37 notek
20k odsłon
  457   0

Prezes jest najśmieszniejszy, czyli ocena nowej ministry

Zastanawiam się, czy jest coś, co mogłoby sprawić, żeby pan Kaczyński nie wchodził przy ludziach na tereny dla siebie dziewicze i w tym wypadku nie mam  na myśli seksu, a jedynie ekonomię i gospodarkę.

Obawiam się, że nawet gdyby sobie wytauował dla kurażu Tupolewa na klacie,  a na plecach uśmiechniętego Macierewicza, to i tak w konfrontacji z ludźmi formatu pani Bieńkowskiej zawsze wypadnie tak, jak nie wypada wypadać osobie, pretendującej do najwyższych stanowisk w państwie.

Oczywiście prosty lud nie wnika, prosty lud wierzy i to jest jedyna szansa dla prezesa, żeby jakoś dotrwać na tej lukratywnej posadzie do emerytury. Chyba, że wcześniej ktoś się na niego uweźmie i zamachnie zdechłym kotem.

Pan Kaczyński przy pani Bieńkowskiej jawi się jak relikt czasów dawno minionych, jak ktoś przeniesiony wehikułem czasu z epoki wczesnego Gierka i tylko brakuje, żeby na kolejnej miesięcznicy prezes zadał to słynne, fundamentalne pytanie " pomożecie ? "

A jakże, pomogą - kibole, moherowe babcie i dziadki, nigdy nie trzeźwiejący byli pracownicy PGR -ów ze ściany wschodniej, a nawet naukowcy patrioci, którzy tuż przed emeryturą zapragnęli mieć swoje 5 minut sławy.

Na szczęście na inny elektorat prezes nie bardzo może liczyć i dzięki temu my, Polacy, możemy liczyć na świetlaną przyszłość. Wystarzy tylko co jakiś czas dać głos prezesowi i wszystko będzie pozamiatane.

Ale oczywiście prezes zawsze może odwołać się do kolejnego poety, choćby tego, co innym razem pisał o ideale sięgającym kostki brukowej. Tutaj o Sariuszu Wolskim :

 

Sariusz

Oni myśleli, że już na okopach

Historii - nogą tratują po chłopach:

I że jednego zabrakło szlachcica

        W Ojczyźnie całéj...!

            II

Amarantowa że zdmuchniona świéca;

Że nie zostało nic... tylko lewica.

A wiatr od Azji tętni i pośwista:

        "Gdzież ideały?"

            III

Ale Sybilla dziejów jest przeczysta -

Duch niepoprawny wciąż Idealista,

Więc dość mu nieraz jednego człowieka,

        Co prawd nie kryje.

          IV

I wybrał Ciebie on - od wieków-wieka

Słynny Sariuszu!... Ciebie, bez korony

Królującego, nazwał duch: miliony...

A wiatr, od Azji poświstując, szczeka:

        "Historia żyje!..."
 

C.K.. Norwid

 

Jasne, jest, że takie wiersze to można sobie pisać na przystanku w oczekiwaniu na autobus albo nawet tramwaj, a ich wartość literacka i merytoryczna jest żadna, ale co szkodzi zacytować klasyka, prawda ?

Lepsze już to, niż Kaczyński w roli zoologa:

Koń jaki jest, każdy widzi. Zarys konia jest mniej więcej taki sam.

( o Platformie Obywatelskiej)






 

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale