Minął już dobry rok z okładem odkąd na warszawskich ulicach poawiły się buspasy z prawdziwego zdarzenia. Na początku, przyznam bardzo mnie one irytowały. Nie rozumiałem w imię czego mam stać w nieskończonym korku, wyjeżdżać bladym świtem a i tak niemal każdego dnia spóźniać się do pracy. Czułem się jak człowiek wykluczony, taki co kupił paliwo na boku nie płacąc wliczonego podatku drogowego lub gorzej taki co podatek drogowy zaplacił a mimo to został oszukany. Pamiętam jak oczami wyobraźni już widziałem na Trasie Łazienkowskiej dwa buspasy. Jeden zwyczajny dla autobusów czarnych a drugi obok dla czerwonych (pospiesznych), by mogły sobie bez przeszkód wyprzedzać te czarne. Motłoch w swoich samochodach tloczyłby się na jednym pasie - co za różnica kiedy wszystko stoi to nawet rozsądniej by stał jeden pas a nie dwa... Tak się jednak nie stało. Z czasem na buspas wpuszczono także taksówki ale do dziś funkcjonuje tylko jeden busbas no a "motłoch" ma do dwa pasy do tłoczenia się i przyznam, że mimo ciągłego korka ruch odbywa się nieco sprawniej niż w tych pierwszych tygodniach.
"...W jego ręce dojrzałem księgę ibn al-Haithama o astronomii; kapłan wskazał tam na ilustrację z kręgiem przedstawiającym niebo, a ja słuchałem go mówiącego coś o nadchodzącej zagładzie, o straszliwej katastrofie i przeogromnym nieszczęściu. Następnie podarł tę księgę i cisnął ją w ogień. Był to dla mnie dowód jego niewiedzy i fanatyzmu, bowiem w astronomii nie uświadczy się nic niereligijnego; wręcz przeciwnie: ona jest drogą do wiary poznania wszechmocy Boga - do tego, co określił i stworzył." Reuben Levy 1929 "Faktu szybkiej i sprawnej ewakuacji pana Macierewicza z okolic Smoleńska nikt nie zaneguje. Sam zainteresowany będzie twierdził, że był to manewr taktyczny aby zamachowców zaskoczyć i zdezorientować ale nie wspomniano o jeszcze jednym ważnym fakcie. Obiad. Zanim pan Antoni rozpoczął manewr męczenia zamachowców swoją ucieczką spożył kaloryczny posiłek. I tu mnie zastanawia pewna rzecz. Czy nie obawiał się substancji z grupy T w posiłku? (nie chodzi o trotyl ale raczej o truciznę. No bo przecież ONI są wszędzie. dlaczego więc nie w kuchni?" zoob2
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (12)