Kim są Święci i Błogosławieni w monoteistycznym Kościele Katolickim i jakie jest nasze prawdziwe dziedzictwo?
Czy zastanawiał się ktoś jaką rolę odgrywały i odgrywają do dzisiaj osoby Święte i Błogosławione? Po mimo bardzo tajemniczej i niezrozumiałej definicji Trójcy Świętej a także ewidentnego kultu Marii dziewicy - Matki Boskiej Kościół Katolicki szczyci się przynależnością do elitarnej grupy religii monoteistycznych. Postacie Świętych wydawać by się mogło odgywają tu rolę wzorców do naśladowania. Zostały wybrane i wyróżnione swoistą godnością by swym przykładem ukazywać wiernym drogę, która według świętych ksiąg oraz zwierzchników Kościoła niechybnie wiedzie do obiecanej nagrody jaką jest zbawienie. Taka rola Świętych jest intuicyjnie zrozumiała. Czy Kościół jednak nie wymaga od swoich Świętych czegoś więcej? Czy nie mówi nam, że są oni czymś w rodzaju pośredników pomiędzy wiernym ludem a jedynym Bogiem? Czy nie żąda by wierni kierowali swe modlitwy również do Świętych? Sam proces kanonizacji (czy wcześniej beatyfikacji) zakłada, że konieczny jest cud. Nie wystarczy więc by wzorzec był idealny, musi dodatkowo czynić cuda! Niczym Chrystus ma być niezwykły, wręcz boski czy przynajmniej w widoczny sposób obdarowany przez Boga. Czy gdyby Chrystus nie uczynił na ziemi żadnego cudu przed swą męczeńską śmiercią to byłby mniej święty? Pomińmy jak żarliwie, dla potrzeb samego procesu kanonizacji czy beatyfikacji, szukane i naciągane są te cuda. Dość powiedzieć, że znane z totalitarnych systemów "dajcie człowieka a paragraf się znajdzie" można parafrazować "dajcie nam kandydata na świętego a znajdziemy cud".
Dodatkowo każdy Święty ma swoją określoną dziedzinę w ramach której najlepiej pośredniczy w błagalnych modlitwach poszczególnych wiernych. Podstawowe pytanie: komu i po co jest takie pośrednictwo? Czy wszechmocny Bóg nie jest w stanie samodzielnie wysłuchać próśb każdego z osobna? Czy możliwe by ewentualną swą pomoc uzależniał od nagabywań lobbystów czy klakierów w roli których stawia się tutaj Świętych? Czym różni się panteon takich Świętych od panteonu np. greckich bogów z Olimpu gdzie najwyższy Zeus "wysługiwał" się pozostałymi bóstwami odpowiedzialnymi przecież również za poszczególne dziedziny? Wydaje mi się, że obok pewnych usankcjonowanych przez Kościół ludowych obrzędów właśnie kult Świętych najbardziej obnaża prastary pogański charakter wiary naszych przodków, który niewiele zmienił się po przyjęciu chrześcijaństwa i w podobnej postaci trwa do dziś.
Czy jednak nie ma różnic pomiędzy pogańskim kultem wielu bóstw a kultem Świętych? Dla mnie istnieje jedna - zasadnicza. Są to pachnące barbarzyństwem wczesnego średniowiecza relikwie. Wbrew słowom "Pamiętaj, że z prochu powstałeś i w proch się obrócisz" (Rdz 3,19) ma miejsce obnoszenie się z doczesnymi szczątkami Świętych w przeróżnych procesjach, klękanie przed nimi i całowanie tego w co są opakowane ale przede wszystkim ćwiartowanie zwłok, handel nimi oraz dystrybucja i związane z tym wszelkiego rodzaju oszustwa. W wierzeniach pogańskich bóstwa były nieśmiertelne bądź zastępowalne po swej smierci. Istniało obdarzanie bytów żyjących szczególnym kultem (wybrane zwierzęta, faraon, itp), rzadko kiedy prowadziło to jednak do tak znacznej, długotrwałej, masowej celebry dla samych zwłok. Zmarłe bóstwa, często wyróżnione nieziemskim pogrzebem (np. faraon) zastępowano na ogół żywymi, które przejmowały główny kult.
Patrząc na współczesny Kościół z perspektywy Świętych wydaje sie, że ewolucja ludzkich wierzeń jest bardzo powolna a pozorne olbrzymie zmiany które wiązały się z przyjęciem chrześcijaństwa były zbyt płytkie by przemienić pogańską mentalność przodków, która od tysiącleci przekazywana kolejnym pokoleniom niejako z mlekiem matki wciąż drzemie na dnie ludzkich dusz.


Komentarze
Pokaż komentarze