Przed chwilą na blogu Mireksa wyczytałam wpis Scorki, który uznał, ze stwierdzenie autora, że wstąpiliśmy do UE stanowi obrazę Polaków, bo jest równoznaczne z uznaniem ich za durniów. Dalej Scorka rozpacza, iż wielu Polaków nie zdaje sobie z tego sprawy!!!!
Nic nie rozumiem! Czy należę do durniów, bo nie rozumiem co rozumie Scorka pod hasłem nie zrozumienia większości Polaków, że są durniami? Muszę się przyznać, że logika nie jest moją najmocniejsza stroną, ale żeby aż tak?!!
No własnie. Wczoraj zajadle dyskutowaliśmy z Jerzym (naprawdę dyskutowaliśmy!) na końcu poruszając sprawę obrażenia prze niego jednej osoby wg mnie w sposób „inwektywy”, (prawdę mówiąc słowa „inwektywa” użyłam zamiast normalnego, swojskiego słowa np chamsko). Jerry orzekł, że osoba ta należy do 80% społeczeństwa polskiego (słowa podobno użyte przez JarKacza), którzy w przeszłości wyrośli dzięki negatywnemu doborowi kadr. Jerry jednak zażądał bym mu udowodniła, że obraził tę osobę (ostatnio wszyscy propisowscy blogerzy wymagają od swoich przeciwników w dyskusji, przytaczania ich słów in extenso i udowodniania, ze to co widać to czarne litery na białym tle ). Prawdę mówiąc padłam, podobnie jak prawie padłam, czytając wypowiedź Skorci. Jerry dał mi do zrozumienia, że ponieważ zaproponowałam mu by w zamian za wspomnianą obrazę leczył się, to jestem dwulicowa.
S24 dostarcza wielu wypowiedzi, w których pobrzmiewa znany od XVIII wieku i charakterystycznie mocny w polskiej kulturze ton „naprawiania” Polaków. Tyle, ze o ile w XVIII wieku było to w powaznej mierze uzasadnione, o tyle późniejsze załamywanie rąk nad kondycją kulturową, umysłową i polityczną Polaków stało się w miarę upływu czasu coraz większą przesadą. Choć trzeba przyznać, że robiono to wspaniale, ale tym bardziej w efekcie zamiast zmieniać pozytywanie społeczeństwo, coraz bardziej je osłabiało przez generowanie kompleksu niższości w Polakach. I nawet trudno się dziwić w związku z opisana tendencją, że zamiast być dumnym z tego, że np bezkrwawo i w atmosferze porozumienia nastąpiła w Polsce zmiana ustroju, obecnie dopatruje się tylko oszustw, głupoty i złej woli, a nawet zdrady narodowej.
Poszukujemy we wszystkich wypowiedziach, opiniach, nastrojach wrogów, głupców, zaślepionych oszołomów. Oczywiście odreagowujemy w ten sposób y prawie dwusetletni okres niewoli. Ale to tylko część prawdy o tych objawach. Dodajmy do tego nasze własne,osobiste, bardzo głebokie kompleksy i potrzeby, to właściwie nie mamy sie co dziwić, że wokól walą pioruny i sypią się iskry. Musimy jednak pamiętać, że zgoda na brutalne zachowanie własne, słowne czy fizyczne leży w nas i że w jkakimś momencie mozna dołożyć iskierkę, która coś złego rozpali.
Nie w nas - w innych.


Komentarze
Pokaż komentarze (41)