rannal rannal
48
BLOG

Smutny salonowy cyrk na wielkiej międzynarodowej scenie politycz

rannal rannal Polityka Obserwuj notkę 38
Z artykułem Pana Jerzego Marka Nowakowskiego zgadzam się w 100 %. Od kilku lat podobne szczyty odbywaja się co jakiś czas raz w Europie, raz w Ameryce Łacińskiej. Uczestniczą w nich szefowie rządów wielu krajów, a sprawa jest niebagatelna bo idzie o rynki a także pozycję w Unii Europejskiej. Obecność Polski jest dla naszego państwa niezbędna i głupoty wygadywane przez Salonowiczów są po prostu żenujące i nie zasługują na powazne potraktowanie, gdyby nie... zbiórka na gwizdek po to, by uniemożliwić sensowne wypowiedzi i dokopać „peło” jak to mają w zwyczaju elegancko wyważać niebotycznie mądre intelekty z pod znaku Maryli, bo chyba nawet nie PiSu. Nie mogłam się powstrzymać i zdecydowałam się napisać i utrwalić w pamięci ich głębokie przemyślenia i wnioski.
=========================================================
Uwielbiam sentencje w różnych językach z łaciną na czele zamieszczane jako nazwy blogów. One tak wiele o gospodarzu bloga mówią. Na przykład ten: Nieznośna lekkość wolności słowa. Piękne zdanie, z którym zgadzam się całkowicie. Natomiast nieznośna GŁUPOTA wolności słowa, chociaż brzmi prawie jak poprzednia, nie znajduje u mnie aprobaty, szczególnie gdy bezsensownas wypowiedź znajdzie się pod komentarzem kogoś kto ową sentencją stale podpisuje swoje teksty. Panie Bernardzie, to co Pan napisał u JMN przypomina mi kolegę z pierwszej klasy, który zawsze na pierwszej lekcji podnosił dwa brudnawe paluchy i zdyszany meldował: Pani Psorko, Kaziowi wczoraj spadły majtki! Różnica, zresztą na Pana korzyść, polega na tym, że palce ma pan czyste.

Niezwykle pogłębioną diagnozę katastrofalnej podróżny Premiera znalazłam w komentarzu NOstrOmO. Ciekawe, co by Pan powiedział gdybym poinformowała Pana, że Premier przy wchodzeniu do samolotu opierał się kilku osiłkom, którzy go wpychali do latadła (bo trudno ten sprzęt inaczej nazwać), a on nieszczęśnik krzyczał, kopał i gryzł „Nie chcę, nie chcę, nie powinienem lecieć do tych obcych krajów. Ja muszę tu, w kraju...”, a mój specjalny korespondent z lotniska był wzruszony i wzburzony, gdy mnie o tym informował. Rozumiem, że dopiero takie zachowanie znalazłoby uznanie w Pańskich oczach i uznałby je za zwycięstwo PR.

Ppor Dubowi z kolei koszty nieszczęsnej podróży urosłu z1,5 miliona do 2 mln. Za chwile urosną do 15 a przy końcu maja do 50 000 000. Mam nadzieję, że ppor Dub każde drgnięcie na plus oceny kosztów odnotuje, a Bernard natychmiast wyliczy, ile to obiadów dla dzieci moznaby za to opłacić. Tak, tak! Jeżeli Premier faktycznie musiał tam być to powinien się tam udać samiutki jak paluszek (Bernarda) i tylko nieco chudszy i brudniejszy bo drogę odbywać powinien na piechotę, a Ocean przepłynął łódką wypożyczoną za straszne pieniądze (pewnie około 10 000 zł) w wypożyczalni kajaków na Mazurach. Może powinien tę porażajacą kwote opłacic z własnej kieszeni? Zastanówcie się nad tym Panowie i dajcie znać co ustaliliście.

Żarty żartami ale Hokejus rzucił nareszcie hasło, które powinno się było odezwać już wczesniej. Otóż zwrócił On uwagę na to, że Pis jest stale atakowane przez Tuska. No nareszcie, ktoś o tym mówi, a przecież to coś strasznego! Przecież to horrendum. Słyszałam wprawdzie o nagonce na naszego ukochanego b. ministra Sprawiedliwości Ziobrę, ale okazuje się, że nie tylko On jest niszczony przez to coś, co jest Premierem, a co nim zostało, nie w wyniku prawdziwych wyborów demokratycznych, o czym już parę razy nadmieniał Jarosław Kaczyński, a on już wie co jest, a co nie jest demokratyczne. Proszę Pana Panie Hokejusie o wykaz tych atakowanych i atakujących. Zabierzemy się za nich. Wszak Salon24 to potęga! (Zaraz po bojkocie niesłusznych pism akcje Agory na następny dzień spadły.)

Bloger Kwadrans zwrócił moją uwagę niezwykle dowcip(a)pnym, chociaż niestety nie przez niego wymyslonym, określeniem Premiera jako Słońce. Przedni żart, a może zresztą tylni, nie wazne. A że posługiwanie się nim jest obrazą najwyższego orderu państwowego innego narodu to przecież nie ma znaczenia. Ważne żeby mieć się czym posługiwać przy waleniu kijami w tego strasznego słoneczka kaszub i w Kaszubów przy okazji. Bo też co do jasnego pioruna znaczą tacy Kaszubi. Jakiś język nie taki i pod pruskimi rzadami przez wieki. Order? A kto by dbał o np. fakt, że ktoś za zachodnią lub wschodnią granicą będzie się „naśmiechiwał” z Orderu Orła Białego? A jakby, to Kwadrans pobiegnie i pięciouchą wsadzi mu do gardła ów order i będzie spokój.

Dosyć zaniepokoiła mnie Kataryna. Odniosłam wrażenie, że Pani Szanowna sugeruje, iżby Tusk zabierał ze sobą wiekszą ekipę. A gdzie oszczędzanie, gdzie gospodarność. Tego bym się po Katarynie nie spodziewała. A co do zmian, to Kataryna zasnęła i obudziła się w swoim pojęciu w tym samym czasie co zasnęła a sama pozostała bz.

Wzruszyłam się komentarzem Alfreda Kojota. Taki chłopek-roztropek posługuje się komputerem i to jak. Nic madrego nie napisał ale sam fakt, że współczesne narzedzie komunikacji słownej zna, chociaż języka chłopków-rostropków współczesnych nie za bardzo.

Niezawodny Krzysztof_z_Prowincji też nic szczególnie sensownego nie napisał ale wazne, że jest „przeciw” czego dał wyraz. Więcej takich pobudzających tekstów, a nowa myśl sama się urodzi.

Pominęłam Junonę. Jako kobieta czuję się zobligowana solidaryzować się z nieszczęsną żoną przygłupiego Jowisza, który poza piorunami mniej nawet działał niż grecki Zeus. Tyle wieków małżeństwa musi spowodować zapaść intelektualną. Serdecznie pozdrawiam i współczuję.

Pomyślcie ile mądrości jest zawartej w powyżej cytowanych komentarzach! Żal serce ściska, że już za dwa dni nie będą już one na topie i nikt o nich pamiętać nie będzie. Dlatego o nich piszę! ot, kupa mięci!











rannal
O mnie rannal

Jestem średniakiem. Srednia inteligencja, średni wzrost i poniżej średniej emerytura.Interesuję się człowiekiem, jego twórczością, psychiką, reakcją na różne sytuacja i to prowadzi mnie do socjologii, psychologii społecznej i politologii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Polityka