rannal rannal
25
BLOG

Goń prawdę, goń...

rannal rannal Polityka Obserwuj notkę 17
Pogoń za prawdą trwa, a w szczególnością za tą trzecią w systematyce ks. Tischnera, a tymczasem trochę w cieniu trochę w związku, coś się cichcem dzieje. Na mnie zrobiła wrażenie rezygnacja posła, adwokata i profesora Jana Widackiego z uczestniczenia w Komisji ds. nacisków. Ostatnio oskarżano go o to, że był adwokatem i (o zgrozo!) godził się na reprezentowanie przed sądem trudnych do obrony przestępców. Robił to skutecznie i dlatego nikogo do końca nie zadowalał. Myślę sobie, że jest to wspaniały argument by młodzi prawnicy nigdy, naprawdę nigdy, nie decydowali się na adwokaturę. No bo po co? Dobrze wykonasz – źle, żle wykonasz - zostaniesz oskarżony o to, że jesteś marnym adwokaciną i też koniec z Tobą. Jednym słowem: adwokat Jan Widacki, przykład nie do naśladowania. Widacki popełnił też wczesniejszy błąd, ze kiedyś wstąpił do PZPR i, że wystąpił z partii po ogłoszeniu stanu wojennego.To tez ostrzeżenie by niewstępować i póxniej występować z róznych tam organizacji, partii i tp. Widocznie poczuł pismo nosem i się zabezpieczył. No i bład goni błąd. A nie mógł zostac prokuratorem czy sędzią? Chyba też nie, procesy prokuratorów i sędziów są w IPN z pewnością przygotowywane. Wiem! Powinien był zostać radcą prawnym, siedział i śniedziałby spokojnie w jakimś biurze, a dożyłby zasłużonej emerytury. No, mógłby iść sladami naszych wielkich, rewolucyjnych przywódców utytułowanych w czasach PRL za prace oparte na zawsze słusznych założeniach w dziedzinie prawa, Lenina i Stalina. Najgorsze jednak jest to, że profesor Widacki nie mógł tego zrobić z racji odległości czasoprzestrzennej jaka ich od niego dzieliła.

Wielce ucieszyła mnie też wizyta Pani Anny Fotygi w USA, o której było tak cicho, że nawet rząd RP o tym nie wiedział. Podobno coś tam do rządu napisano ale pewnie strajk poczty uniemożliwił dotarcie tego zapewne nieważnego pisma. Fakt, proszono by Ambasada zapewniła pomoc logistyczną, cokolwiek by to miało znaczyć! Pani Fotyga spotykała się tam z róznymi waznymi osobami i nie wygladało to na to, że chodzi tam na klęczkach, to też fakt. Sama nie zaprzeczyła, że jednym z tematów miała być sprawa tarczy. I oczywiście media, gdy nie wspierają poszukiwań wyzwolicielskiej prawdy o dziejach z przed bez mała pól wieku, pohukują i nawet zadają nieśmiałe pytanie dlaczego jednak nie uzgodniono tych rozmów z rządem? Nonsens tego stanowiska łżemediów jest oczywisty. Podobno Pani Fotyga udała się do USA na własną rękę, biorąc sprawy Polski w swoje kobiece rączki. Albo pojechała na tanie zakupy, może na randkę? A oni za chwilę zasugerują, że PiS przygotowuje zamach stanu i pojechała tam nasza piekna była Pani minister, celem ostrzeżenia Stanów Zjednoczonych, by nie traktowali powaznie rządowych słów o jakichś interesów w typie „coś (jakis wkład w unowocześnienie systemu obronnego Polski) za coś (czyli instalację tarczy). Jakże szlachetnie, prawo i sprawiedliwie prezentuje się polityka zagraniczna naszych bieżących, (choć nie rządzących obecnie) narodowych wodzów w przeciwieństwie do naszego obecnego rządu zawsze leniwego, głupiego i pod wodzą totalnego wroga Polski i agenta niemiecko-rosyjsko-eurounijnego. Teraz już wiemy, że świat się uspokoi i przestanie drżeć ze strachu, że ta Polska coś narozrabia.

Trzecia sprawa, o której się dzisiaj dowiedzieliśmy, to słowa posła Jarosława Kaczyńskiego, obiecujących złozenie przysięgi, że Milczanowski dał mu prawdziwe dokumenty potwierdzające, że Wałęsa był Bolkiem. Milczanowski prawie przysięgał, że nic takiego nie miało miejsca. I oto nareszcie dotarliśmy do prawdy, tej najprawdziwszej i po słowiańsku parutwarzowej (patrz: Światowid). Ale to nie jedyne oświadczenie złotoustego i prawdomównego (oczywista oczywistość) posła JK. Inna jego wypowiedź dotyczy spraw stoczni. Od czterech lat Unia doprasza się o załatwienie spraw polskich stoczni. I uwaga, uwaga!!! Nareszcie wiemy dlaczego tego w końcu nie zrobiono. Okazało się, że od czterech lat Donald Tusk personalnie odpowiada za tą dramatyczną sytuację. Okazuje się, że Tusk jednak umie robić cuda! A może korzysta z usług hipnotyzera. Taki facet pomacha wahadełkiem, ofiara zapada w trans, a hipnotyzer mówi: masz nie załatwiać do końca spraw stoczni! Bidula budzi się i robi co mu nadano. Oj dobrze, dobrze, że przenikliwy poseł JK nareszcie tę nową prawdę nam wyjawił.







rannal
O mnie rannal

Jestem średniakiem. Srednia inteligencja, średni wzrost i poniżej średniej emerytura.Interesuję się człowiekiem, jego twórczością, psychiką, reakcją na różne sytuacja i to prowadzi mnie do socjologii, psychologii społecznej i politologii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka