40
BLOG
Przez parę dni wydawało się, że otrzeźwielismy i odłozylismy kubełki i łopatki służące
do stawiania babek z piasku ... Zdawało się!
Niestety, żądny działań zaszczytnych Prezydent RP, dając do zrozumienia, żerobi to w imieniu niejako Prezydenta Busha, zadeklarował, że leci do Tbilisi, nie racząc uzgodnić tego z rzadem. Leci tam z prezydentami Litwy, łotwy i Estonii oraz Ukrainy. Na szczęście niemal w ostatniej chwili wepchnął się do samolotu Sikorski.
No i mamy śliczny staropolski obrazek: dobry sąsiad szlachcic słuzy sasiadom jak może, nawet zaprasza do zdezolowanego prezydenckiego samolotu. Wprawdzie jest to podobno nigdzie nie stosowane, i unika się jak ognia takiego zmasowania prezydentów, ale co to nas obchodzi. My Polacy nie jestesmy tchórzami i ryzyko dla nas to betka.
Jak pięknie mieć nie kłaniajacego się kulom Prezydenta. Wprawdzie jego brat-bliźniak boi się swego podobieństwa do brata i otrzymał na wyraźne życzenie ochronę umięśnionych wielkoluidów - ale to tylko brat. Sam P:rezydent jest dzielny i zadowolony. A w trakcie miniwywiadu tuż przed wejściem na pokład samolotu, Prezydent promieniał radością i poczuciem sukcesu, szczególnie z powodu
obecności szefa MSZ. Pan Lech Kaczyński dawał całym sobą do zrozumienia, że rząd wiedział o planowanej wyprawie ale nie chciał w niej uczestniczyć. Dzięki Panu Bogu i rtozsądkowi Rządu - Minister MSZ będzie czuwał by nic się nie stało naszej gwieździe dyplomacji, i żeby w jakimś momencie nie podsunięto mu do podpisu czegoś niewłaściwego. I tak Pan Prezydent pokazał, że wcale nie idzie mu o lepszy obraz swojej osoby, ale o SPRAWĘ, a to rząd własnie zapewne i w tej sprawie interes własny, osobiosty i partyjny nad interes Gruzj przenosii. Pan Prezydent jest głęboko zdumiony, ale cieszy się z obecności Sikorskiego.
=====================================
Uważam, że oddawanie w ręce bawiących się w piaskownicy bobasówy, spraw o wadze wojny i pokoju, czyli zycia i smierci jest dowodem kompletnej bezradnosci społeczeństwa. To nie jest czas na walki międzypartyjne, anse osobiste i uprawianie straszliwie bolesciwych min po utracie władzy. I na to nie powinnismy się godzić. Moze trzeba więcej pisać, może trzeba pisać do reprezentantów naszej władzy, dyskutować wewnatrz partii i organizacji - Smarkaczowatość w późnym wieku jest albo efektem choroby, albo rozpieszczenia, ta duga mozliwość ustępuje po dobrze wymierzonym oblaniu zimna wodą. Warto spróbować.
To bezsensownie przeprowadzona likwidacja WSI, rzecz od wieków nigdzie nie stosowana na taka skalę, doprowadziła do rozmnożenia się agentury rosyjskiej, arabskiej i Bóg wie jakiej jeszcze. Kontrwywiad działa słabo i częściowo nielegalnie. Z tym wszystkim a może raczej bez czegokolwiek ważnego w postaci dobrej imnformacji, jakakolwiek interwencja ze strony Polski poza wyrażeniami poparcia dla Gruzji - jest uprawianiem polityki na bazie wróżenia z fusów. Kazdy bład może nas bardzo kosztować.
Stan słuzb specjalnych zawdzięczamy juz wiemy komu...Nawet trudno go karać. Trzeba go trzymać w odpowiedniej odległości od polityki i tyle.


Komentarze
Pokaż komentarze (45)