rannal rannal
62
BLOG

Jak mozna wypowiadając tysiące słów nie powiedzieć nic waznego

rannal rannal Polityka Obserwuj notkę 39
Wiadomo , że ważne jest żeby mówić, wszystko jedno czy dobrze czy żle, pozytywnie czy negatywnie, mądrze czy głupio (może z lekka przewaga po stronie: głupio) ale mówić. Tylko wtedy istniejemy. bo nas słychać a ponadto słyszymy samych siebie.

W polskiej polityce propagandowej toczą się więc od 3 tygodni potyczki na nic nie znaczace słowa między PiS w osobie posła Kaczyńskiego, który równo jedzie nie zostawiając ani jednego miejsca wolnego od jego herkulesowych razów na ciele tej nieszczęsnej, wynaturzonej, zdradzieckiej, leniwej, głupiej, skorumpowanej Platformie. Potyczka rozpoczęta dwa tygodnie temu skończyła się zwycięstwem PiS. O tym się mówiło.

Ostatni tydzień przebiegał na korzyść Platformy, a w szczególności Tuska i Sikorskiego. Wizytą Ławrowa odnotowywano przez PiS jako przykład żałosnie miękkiej polityki wobec Rosji. Powinno się natychmiast po wyladowaniu samolotu z ministrem Ławrowem na pokładzie, otworzyć ogień i wrota piekieł, a już z całą pewnością witający go przedstawiciele Polski winni dać mu po pysku i pokazać, kto tu rzadzi, żeby mu się odechciało.

Mistrzem w sztuce słowolejstwa na łamach S24 jest FYM. W swoim wczorajszym tekscie o polskiej rusofobii, inspirowanym wspomniana wyżej wizytą, nie powiedział ani nic konkretnego, ani nic nowego tylko wyraził oburzenie, że w ogóle się mówi o stosunku Polaków do Rosji, a przecież jest to oczywiste, że nie można mówić o niej ani dobrze, ani obojętnie bo Rosja jest odwiecznym wrogiem dla Polaków i tu padają argumenty majace świadczyć o utrwalonej od ponad dwóch stuleci, niemalże w polskich genach przewinieniach Rosji wobec całej Polski, chociaż, jak by na to nie patrzeć, w rozbiorach uczestniczyły trzy ówczesne potęgi europejskie. Prusy, Austria i Rosja. co czyni pewną róznicę.

Tymczasem Tusk pozwolił sobie na kilka, innych komunikatów. Pierwszy dotyczył jego bardzo osobistej opinii, że przestępców seksualnych, szczególnie dopuszczających się kazirodztwa (sprowadzonego przez rozemocjonowanych komentatorów do pedofilii, co nie koniecznie musi się kojarzyć z kazirodztwem) należy niejako z urzędu karać chemiczną kastracją. W braku laku dobry i opłatek więc te akurat słowa spowodowały falę oburzenia na szczytach, która zderzyła się z falą poparcia i spowodowała, że najprawdopodobniej para pójdzie w gwizdek. Pierwsze wypowiedzi panów były pełne oburzenia na nieludzka postawę premiera, godzącą wręcz w prawa człowieka, który to „ludź” jak wiadomo jest męzczyzną i nie można go tej cechy pozbawiać.

Wątek powyższy został jednak zastapiony przez frontalny atak na nepotyzm PSL. Dyskurs toczy się jeszcze i to w dwóch kierunkach: czy zainspirowany został przez premiera czy wyszedł po prostu sam. Ponieważ osobiście wątpię by coś w polityce samo wyłaziło bez pomocy z zewnatrz, stawiam na ewentualne działania PiS prowadzone przez pisowskich „agentów wpływu” ( prawda jakie piekne zastosowanie tego terminu?). A nepotyzm w tej aferze schodzi na drugi plan.
Ostatnio zaś Tusk zapowiedział, że już bardzo niedługo w Polsce zapanuje euro. Oczywiście jako rzecz faktycznie nieważna, nie znalazło to odbicia jak na razie w kontrpolityce opozycji. Natomiast w łonie partii rzadzącej skupiono się na niezwykle istotnej sprawie jaka jest uznanie Święta Trzech Króli za dzień wolny od pracy. Wtajemniczeni twierdzą, że grozi to rozłamem.

Każda ze spraw wspomnianych powyżej od propagandowej papki autorstwa FYMa po świętowanie Trzech Króli spowodowała lawinę słów, z których nic nie wynika, ponieważ w polskiej polityce fakty już nic nie znaczą. Ważny jest efekt w postaci wrzasku. Kto głosniej i częściej krzyczy ten zwycięża.

Żeby nie było nieporozumień, uważam, że dzień Trzech Króli powinien być ustawowo wolny dla grekokatolików i prawosławnych. Jak i na jakich zasadach należy to usankcjonować prawnie nie wiem. Od tego powinni być specjalisci od prawa pracy, a nie ja. Nie sądzę jednak aby był to najwazniejszy problem przed jakim stoi obecnie państwo polskie.

Słowa, słowa, słowa, słowa...



rannal
O mnie rannal

Jestem średniakiem. Srednia inteligencja, średni wzrost i poniżej średniej emerytura.Interesuję się człowiekiem, jego twórczością, psychiką, reakcją na różne sytuacja i to prowadzi mnie do socjologii, psychologii społecznej i politologii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka