rannal rannal
42
BLOG

Tło z tłem w tle

rannal rannal Polityka Obserwuj notkę 26
Media ostatnio dzielą się z nami swoją ekscytacją zwiazaną z niebywałą wręcz dobrocią i łaskawością naszej głowy państwa. Jak wiemy wielkodusznie pozwolił On premierowi Tuskowi polecieć jego (prezydenta!) samolotem na szczyt do Brukseli. Oczywiście Tusk zachował się jak przystało na wychowywanego na podwórku, a Prezydent poplotkował na tem temat z dziennikarzami jak u Cioci na imieninach.


Wpadka samolotowa Tuska trafiła się Braciom Kaczyńskim jak ślepej kurze ziarno. Można sobie poużywać i wyrazy sympatii się staną się liczniejsze. Wadą tej historii tkwi w krótkim zywocie takich rewelacyjnych przypadków. Za tydzień zapewne media już o tym przypominać przestaną, a nowa wpadka spowoduje, że któraś ze stron na chwilę wygra.

Jest jednak coś co karze mi potraktować to co się działo nieco bardziej optymistycznie.Wydaje mi się mianowicie, że zachowanie Prezydenta wskazuje, że od czasu do czasu dopuszcza On do siebie świadomość, że być może nie jest tak wszystkowiedzący i wszechmocny, i że być może bezpieczniej jest wejść na salę obrad szczytu ze o wiele lepiej zorientowanym w sprawach klimatyczno-finansowych Tuskiem niż bez niego. Bo, powiedzmy sobie szczerze, co zrobiłby Prezydent gdyby go zabrakło? Ani sam nie wie zbyt dobrze o co, jakimi argumentami i w jakim momencie wlaczyć, ani w jego otoczeniu nie ma osób w tym temacie bliżej rozeznanych. Namieszanie więc w razie nie zaproszenia Tuska na pokład samolotu mogłoby być krokiem samobójczym, acz nie zamierzonym.

Gdzieś tam na tle zachwytów nad wielkodusznością Prezydenta przewija sią się rzekomo główny temat jakim miały być konsekwencje finansowe przyjęcia ustaleń dotyczących zmian klimatycznych. Rzeczywiście wyglądałoby to dla nas groźnie. Tyle, że od czasu gdy Prezydent Kaczyński dał się wmanewrować w przyjęcie ustaleń minęło trochę czasu i...zaczął się kryzys finansowy. Komu udałoby się nawet za kilka lat po jego ustaniu, egzekwować straszliwe pieniądze za przekroczeni8e norm? A więc to tło, bardzo zresztą dekoracyjne i dla wielu piękne (chociaż może nie koniecznie naukowo uzasadnione) służy, jak dekoracja teatralna do możliwości załatwienia czegoś innego. W tym wypadku: Traktatu Lizbońskiego tak niezbędnego dla przyszłości 28 europejskich krajów, w których
wspólnym interesie leży współdziałanie w kwestiach związanych z kryzysem finansowym.


Targi, przetargi, umowy dwustronne lub wielostronne i to wszystko dzięki rozwinięciu wspaniałej tapety ratowania przyrody, tyle, że w gruncie rzeczy idzie o zupełnie co innego. O to mianowicie, by trwające w bezruchu z podniesionym do podpisu piórem posągowe postaci z kilku niedoświadczonych w demokracji państwach poddały się woli swoich społeczeństw i wreszcie podpisały traktat, który w tej dzisiejszej sytuacji wydaje się podstawowym wspólnym interesem europejskich społeczeństw.



rannal
O mnie rannal

Jestem średniakiem. Srednia inteligencja, średni wzrost i poniżej średniej emerytura.Interesuję się człowiekiem, jego twórczością, psychiką, reakcją na różne sytuacja i to prowadzi mnie do socjologii, psychologii społecznej i politologii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka