52 obserwujących
252 notki
381k odsłon
  3726   0

Kto nadzorował lot TU154M? cz.1

 

W swojej notce dotyczącej Tragedii Smoleńskiej "Próbne podejście i lotniska zapasowe"(1) zastanawiałem się, w jaki sposób mogły zapadać decyzje dotyczące wykonania próbnego podejścia na Smoleńsk Sieviernyj przez kpt. Protasiuka oraz na które lotnisko zapasowe byłby skierowany TU154M, gdyby po wykonaniu próbnego podejścia na wysokości decyzji okazałoby się, że lądowanie w Smoleńsku jest niemożliwe. Próbując zgłębić ten temat, nieco z rozpędu zacząłem również analizować, kto i w jaki sposób zareagował na zaistniałą Tragedię w polskich instytucjach rządowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa i sytuacje kryzysowe, bowiem jeśli były prowadzone jakieś konsultacje podczas lotu Tupolewa do Smoleńska, to logicznie rzecz biorąc, niektóre z tych instytucji również powinny być w trakcie tego lotu poinformowane o zaistnieniu sytuacji diametralnie zmieniającej planowany przebieg wizyty delegacji udającej się do Katynia.

Jak już wiadomo, z prognozy pogody otrzymanej przed wylotem przez kpt. Protasiuka nie wynikało, aby warunki na lotnisku w Smoleńsk Sieviernyj uniemożliwiały lądowanie (2); jak wiadomo, wg oficjalnych informacji TU154M wystartował z lotniska Okęcie o godz. 7.27.

Z kolei biorąc pod uwagę dwie nieudane próby lądowania IŁ76 na lotnisku Smoleńsk Sieviernyj, mozna przyjąć, że po godz. 7.25, a z pewnością po 7.39,dla osób odpowiedzialnych za przyjęcie polskiego samolotu, lecącego pod kryptonimem "Lot specjalnego znaczenia A" (celowo nie piszę kontrolerów lotu - odsyłam do polskich uwag do raportu MAK (3) - było jasne, że z powodu coraz bardziej pogarszających się warunków pogodowych, lądowanie polskiej Delegacji może okazać się niemozliwe.

O godzinie 7.41 Krasnokutski w rozmowie telefonicznej z "Logiką" wypowiada następujące słowa::

07:41:34 Krasn.: No dobrze, jeśli on idzie, zrobi pewnie kontrolne podejście, ja mam tylko do paliwa, gdzie on będzie mógł dotrzeć po jednym podejściu, dokąd go odesłać.(1)

Wynika z tego, że o tej godzinie po stronie rosyjskiej w postaci "Logiki" był już wstepnie znany plan "działania" dla TU154M. Oficjalnie opublikowane stenogramy z pokładu Tupolewa rozpoczynają się o godz. 8.02 (4); aż do godz. 8.26, kiedy to kpt. Protasiuk informuje dyr. Kazanę, który wyraźnie nie orientował się do tej pory, jak zła może być sytuacja pogodowa na lotnisku Smoleńsk Sieviernyj, w stenogramach (choć niestety, biorąc pod uwagę dotychczasowe postępowanie Rosjan, nie można wykluczyć, że są zafałszowane), nie ma ani słowa dyskusji na temat próbnego podejścia:

8.26.17. Dowódca: - Panie dyrektorze, wyszła mgła.
8.26.19. Dowódca: - W tej chwili, w tych warunkach które są obecnie, nie damy rady usiąść.
8.26.26.Dowódca: - Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie. (...)
8.26.43.Niezidentyfikowany głos (wypowiedź przypisana Mariuszowi Kazanie, dyrektorowi protokołu dyplomatycznego MSZ): -No, to mamy problem...

Co z tego wszystkiego moim zdaniem wynika?

1.Dyr. Mariusz Kazana nie brał udziału w podejmowaniu decyzji nt. wykonania próbnego podejścia; z dalszej części rozmowy wynika, że nie wiedział również, jakie są przewidziane lotniska zapasowe. Z dużym prawdopodobieństwem można więc przyjąć, że w rozważaniu planu działań polegających na próbnym podejściu i ewentualnym odejściu na lotnisko zapasowe, a przynajmniej podjęciu finalnych decyzji, nie brał udziału nikt znajdujący się na pokładzie Tupolewa, bowiem dyr. Kazana musiałby o tym wiedzieć, aby wstępnie zacząć organizować "plan awaryjny".

2. Informacja o prawdopodobnym próbnym podejściu TU154M do wysokości decyzyjnej, jednemu z ośrodków nadzorujących ten lot po stronie rosyjskiej jest już znana o godz. 7.41; "konsultacje" musiały się odbywać zatem pomiędzy startem Tupolewa z Okęcia, czyli 7.27 a godz. 7.41, lub też maksymalnie godz. 8.02, bowiem w przeciwnym razie samolot od razu skierowałby się na lotnisko zapasowe.

3. Konsultacje te musiały się toczyć pomiędzy jakimiś ośrodkami decyzyjnymi po stronie polskiej i rosyjskiej (raczej nie "logiką", a bardziej już enigmatycznym "głównym centrum"), bowiem logicznie rzecz biorąc, skoro Rosjanie o tej decyzji wiedzieli (lub o dużym prawdopodobieństwie jej podjęcia), to musieli dostać tę informację ze strony polskiej; nie mogli jej z kolei dostać od załogi Tupolewa, która pierwszy kontakt ze wieżą w Moskwie nawiązała dopiero o godz. 8.23 wg oficjalnych stenogramów MAK (4)

4. Na podstawie powyżej podanych informacji przypuszczam, że decyzja o planie działania, czyli wykonaniu próbnego podejścia na lotnisko Smoleńsk Sieviernyj, została przekazana lub ustalona z kpt. Protasiukiem pomiędzy godz. 7.41 a godz.8.02.

Decyzja o próbnym podejściu nie została anulowana/zmieniona, pomimo napływających do Polski coraz gorszych informacji o pogodzie i widoczności w Smoleńsku (2):

Lubię to! Skomentuj58 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale