Oburzają mnie głosy podważające idee nierównej, z góry przegranej walki. Nie rozumiem „samobiczowania” i uznawania Powstania Warszawskiego za nikomu niepotrzebny zryw.
Ta i inne ofiary nie poszły na marne. To pewne i nie do dyskusji.
Przegrywaliśmy nie raz, ale to nie powód do lamentu. Te przegrane przełożyły się w końcu na dziejowe zwycięstwo. Tylko my sami nie potrafimy czasami tego dostrzec.
Jesteśmy Polakami, żyjemy w bezpiecznej Europie, możemy walczyć o swoje bez szabli i karabinów.
Możemy wreszcie dać coś od siebie Europie. Zawdzięczamy to bezdyskusyjnie tym, którzy nie załamywali rąk i stawali do nierównej walki.
Mamy dziś Muzeum Powstania Warszawskiego. Ktoś tu napisał przede mną, że nie musimy wysyłać wycieczek już tylko do Auschwitz.
Możemy pokazać Polaków z innej strony. Możemy pokazać Polskę bez ogólnie przyjętych negatywnych stereotypów. Możemy pokazać, że Polska to nie tylko obozy śmierci.
W całym Świecie bitwa pod Termopilami funkcjonuje, jako przykład bohaterstwa grupki Spartan. Do dziś mimo ich przegranej są ci bohaterowie szanowani i stawiani za wzór, a przecież przegrali!
Dziwne i zarazem skandaliczne jest to, że trzeba było szwedzkiego zespołu metalowego, żeby dać młodym ludziom lekcję patriotyzmu, bo nasze szkoły tego nie potrafią.
Temat nie jest nowy, ale warto go przypomnieć chociażby, dlatego, że jutro oddamy cześć tym, którym Polska nie była i nie jest obojętna.
Zwracam uwagę na komentarze w większości młodych ludzi pod teledyskiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (30)