Zebe Zebe
29
BLOG

Smutne, że muszę się cieszyć

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 17

 

Robiąc porządki w moich „zasobach” wpadł mi do rąk film Spielberga Monachium. Obejrzałem go sobie ponownie. Dla tych, co nie oglądali:
 
Jest to film, można powiedzieć, dokument fabularyzowany, o zamachu terrorystycznym Palestyńczyków z organizacji Czarny Wrzesień podczas Olimpiady w Monachium w 1972r. Zginęło wówczas 18 osób, głownie sportowców reprezentacji Izraela.
Film poświęcony jest ściśle tajnej akcji agentów Mossadu . Sprawcy tego aktu terroru (oprócz jednego) zostali wyśledzenie i zlikwidowani.
 
Pomyślałem, dlaczego nikt w Izraelu nie postawił Goldy Meir przed czymś takim jak Trybunał Stanu. Dlaczego ci ludzie, którzy przeżyli, a brali udział w akcji odwetowej, nie są ciągani po prokuraturach i sądach? Wreszcie, dlaczego powstał o nich film?
Niejednoznaczny, ale nie potępiający ich w czambuł.

 
Minęło 20 lat od odzyskania przez Polskę wpływu na własne losy. Mijały kolejne lata, kolejne rządy.
 
Było jak było, ale do listopada 2007 roku nikt z rządzących nie organizował jawnej nagonki na opozycję parlamentarną, a przynajmniej na jej część.
 
Był Mazowiecki, był Cimoszewicz, był Buzek, Miller i był Marcinkiewicz z Kaczyńskim.
 
Za każdym razem była Opozycja. Nikt z ówcześnie rządzących nie posiłkował się władzą sądowniczą do prób dyskredytowania opozycji jako formacji politycznej.
 
Dopiero Donald Tusk zdecydował się użyć narzędzi Państwa do walki z częścią opozycji parlamentarnej.
 
Powstały komisje śledcze, w prokuraturach zaroiło się od zawiadomień w stylu” „od laptopa do notatki”.
Ta totalna wojna wydana PIS-owi miała tylko jeden cel – dobić, zadeptać, zamknąć, zetrzeć ze sceny politycznej.
 
 Robi się nagonki na kolejnych Premierów i Prezydentów w sprawie domniemanych więzień CIA.
 
Dlaczego?
 
Smutne, że dziś cieszę się, że kolejne sprawy w prokuraturach są umarzane.
Smutne, że dziś dopiero czuję ulgę, że Rajd szlakami Bandery nie przekroczył granic Polski.
Smutne, że dalej nie wiemy, co z telewizją publiczną, służbą zdrowia, receptą na kryzys.
Smutne, że dziś w Polsce trzeba się o wszystko martwić i bać.
 
Polacy pod normalnymi, cywilizowanymi rządami nie powinni mieć dylematów typu, „co jutro zrobi rząd”.
Zasługujemy na zaufanie oraz na przewidywalny rząd, przy którym nie trzeba będzie obgryzać paznokci przy kolejnych niewiadomych.
 
1 września na Westerplatte pojawią się A.Merkel oraz W. Putin.
Co powie Donald Tusk w cieniu pomnika Obrońców Westerplatte?
 
Nikt z nas tego nie wie. Kolejny raz jesteśmy wystawieni na próbę. Polskie stanowisko urodzi się 1 września.
 
To smutne.
 
Tylko czy aby tym razem będziemy się cieszyć?
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka