Nie tak dawno temu ukazał się artykuł portalu polskaliberalna.net, autorstwa Pana Dziedzicza, pod tytułem:
Dziedzicz: Reformy ekonomiczne: Chile 1973-1989
Notka wywołała spore zainteresowanie oraz ożywioną dyskusję.
Jako że Autor tekstu nie zabrał głosu w dyskusji, pozwoliłem sobie na uzupełnienie jego notki.
Generalnie dyskutanci zajęli się przeliczaniem ofiar rządów Allende oraz Pinocheta.
Drugim, nie mniej ważnym wątkiem była ocena ekonomiczna dokonań rządów obu postaci.
Moją intencją nie jest polemika z Autorem oraz z blogerami komentującymi notkę.
Nie mam zamiaru także włączać się w tamtą dyskusję. Chcę jednakże uzupełnić komentowany materiał o nieporuszone w nim wątki.
Kim więc był Salvatore Allende ?
Allende był postacią nietuzinkową.
Podaję dwa linki., które mogą rzucić światło na tę postać.
Pierwszy z 2005 roku: Artykuł Krystyny Grzybowskiej, komentatorki „Wprost”
Drugi, Jarosława Spyry z „Polityki” (2008)
Allende po raz pierwszy stał się osobą obserwowaną przez możnych ówczesnego świata (USA i ZSRR) na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, gdy jako lider Chilijskiej Partii Socjalistycznej (Partido Socjalista) zawiązał sojusz z ówcześnie nielegalną Komunistyczną Partią Chile.
W 1952 roku stanął z jej poparciem do wyborów prezydenckich. Uzyskał 6 proc. głosów.
W 1558 roku ponownie startował w wyborach prezydenckich, kandydując z ramienia sojuszu lewicowego „Frente de Accion Popular” (Front Akcji Ludowej, FRAP) i przegrał różnicą tylko 35 tys. głosów.
Rosjanie wyczuli okazję. Trzeba dodać, że od paru dobrych lat interesowali się i działali na Kubie, w Peru i Boliwii, gdzie kolejne junty były ciekawym „tematem” do zagospodarowania.
W roku 1961 ZSRR założyło stałą misję handlową w Chile ( stosunki dyplomatyczne nawiązano w 1964). Misja była przykrywką dla KGB, która była zainteresowana przejęciem władzy w Chile przez lewicowe ugrupowania. Na celowniku pojawił się Allende. Nawiązano kontakt. Allende deklarował sympatię do ZSRR. „Chętnie dzielił się informacjami politycznymi” – jak meldował Światosław Kuzniecow (LEONID), działający pod przykrywką korespondenta Nowosti”, agent KGB.
W wyborach prezydenckich 1964 Allende startuje ponownie jako kandydat FRAP.
Uzyskał 39 proc. głosów. Mało żeby wygrać, ale na tyle dużo, żeby pokazać, że jeśli w następnych wyborach głosy antymarksistów się podzielą, będzie miał szanse na zwycięstwo.
Sytuacja w Chile sprzyjała ruchom lewicowym. Widoczna była ewidentna nierówność społeczna, gdzie połowa ludności mieszkała w slumsach lub zdegenerowanych ekonomicznie miastach i wioskach na prowincji. Pomimo tego idee komunistyczne nie były dominujące.
Dodatkowo Chile w latach 60-tych zanotowało wzrost populacji o prawie jedną trzecią. Nie przekładało się to na rozwój gospodarczy kraju. Niechęć budziły koncerny oraz banki amerykańskie, które pojawiły się w tych latach w Chile.
Komuniści Chilijscy nie byli jednakże zbyt przychylni Allende.
Oskarżali go o maoizm ( był trzy razy w Chinach i stawiał marksizm, leninizm i stalinizm na równi z maoizmem). Poza tym, komuniści oskarżali go o wolnomularstwo ( stryj był mistrzem loży masońskiej w Chile).
CDN... wkrótce


Komentarze
Pokaż komentarze (11)