Zebe Zebe
39
BLOG

Allende v.s. Pinochet , część druga (2)

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 0

 

                Komuniści Corvalana zarzucali też Allende arogancję, próżność oraz rządzę władzy. Zarzucali mu, że łatwo poddawał się wpływom silniejszych i bardziej zdeterminowanych osobistości.
 
Komunistów irytowało, że był niekonsekwentny w swej postawie wobec partii komunistycznej. Allende tłumaczył się, że jako członek partii socjalistycznej musiał w stosunku do niej zachowywać lojalność.
 
KGB jednakże neutralizowało niechęć komunistów. Komuniści byli finansowani przed wyborami w 1970 roku przez ZSSR w kwotach znacznie przewyższających „pomoc” dla innych partii komunistycznych w tym regionie świata.
Allende nie odpowiadał żadnemu istniejącemu stereotypowi marksistowskiego przywódcy.
 
Celnie scharakteryzował go Castro, podczas jego wizyt w latach sześćdziesiątych na Kubie: „dobre wina, drogie dzieła sztuki, doskonale skrojone garnitury i elegancko ubrane kobiety”.
 
Przyszły prezydent Chile był też kobieciarzem. Tak scharakteryzował go Gabriel Garcia Marquez: „elegant lekko tchnący starą szkołą, z perfumowanymi liścikami i ukradkowymi schadzkami”.
 
KGB doskonale wykorzystywała te cechy charakteru Allende. Sklasyfikowano go jako kontakt poufny i nadano kryptonim LIDER. Oficerem prowadzącym był wspomniany już LEONID.
Z biegiem czasu LEONID stał się czymś więcej niż dobrym znajomym Allende, stał się przyjacielem rodziny.
 
W 1970 roku Allende stanął ponownie do walki o fotel prezydenta, jako kandydat powiększonej koalicji lewicowej: Unidad Popular (UP) złożonej z komunistów, socjalistów i radykałów.
 
Z możliwej wygranej Allende zdawali sobie także sprawę w USA. CIA wydała 425 tys. dolarów na kampanię prezydencką w Chile, nastawiając się głównie na dyskredytowanie samej osoby Allende. Nie było kandydata, którego CIA jednoznacznie by poparła. Chodziło tylko o niedopuszczenie Allende do władzy.
 
Rosjanie działali wprost przeciwnie. Celem była prezydentura dla ich protegowanego.
Jednego z konkurentów w samej UP wprost przekupiono ( 18 tys. dolarów), aby zrezygnował na rzecz Allende, jednocześnie pozostając w UP.
 
Komuniści otrzymali „dofinansowanie” w kwocie 400 tys. dolarów. Następnie dołożono via LEONID jeszcze 50 tys. dolarów samemu Allende, który wystosował osobistą prośbę o radzieckie fundusze. Corvalan dołożył kandydatowi kolejne 100 tys. dolarów.
 
4 września 1970 roku Allende wygrał wybory prezydenckie z 36.3 proc. głosów. Jego konkurenci zdobyli odpowiednio 35 i 27.8 proc. głosów. Wygrana przekładała się na przewagę 39 tys. głosów nad następnym z konkurentów.
 
Ponieważ nikt nie uzyskał pow. 50 proc. głosów, więc prezydenta musiały wybrać połączone izby Kongresu Republiki.
 
Dla Nixona prawie pewny wybór Allende był nie do przyjęcia. CIA oraz dyplomaci dostali polecenia „przekonania” Kongresu. Sytuacja była jednakże przegrana.
 
Podczas rządów Allende CIA organizowała przeciw niemu tajne akcje. Tuż po wyborach Nixon wydał instrukcję „żeby doprowadzić chilijską gospodarkę do krzyku”, chociaż jak się okazało, było to niepotrzebne. Allende swoimi decyzjami rozłożył gospodarkę w krótkim czasie na łopatki sam.
KGB dostarczało prezydentowi na bieżąco (LEONID) informacje na temat działalności CIA.
 
Prowadzono jednakże nie do końca uczciwą grę, gdyż przekazywane informacje nie zawsze odpowiadały prawdzie. Tym niemniej służyły interesom ZSSR. Rosjanie od samego początku doradzali Allende budowę służby bezpieczeństwa, która zapewniłaby mu stabilność w rządzeniu.
 
Pomoc zaoferowali także Kubańczycy. Trzeba przyznać, że sowietom było to na rękę, bo nie chcieli jawnego konfliktu z USA. Od czasów kryzysu kubańskiego funkcjonowało ciche porozumienie o strefie wpływów. Rosjanie uznali Amerykę Łacińską i Południową jako strefę wpływów USA.
 
Byli zainteresowani w zasadzie powstrzymaniem inwazji ideologii trockistowsko-maoistowskiej w tym regionie świata. Uważali to za rzecz najważniejszą oprócz uprzywilejowanych stosunków z kolejnymi reżimami i juntami o zabarwieniu lewicowym.
 
Notka oficera operacyjnego KGB *:
 
Allende wyraził pewne poglądy na reorganizację służb (…). (…) planuje on (…) rekrutować odpowiedni personel z partii socjalistycznej i komunistycznej. Główne wysiłki tego organu mają być skierowane na odkrywanie i dławienie działalności wywrotowej Amerykanów oraz lokalnych sił reakcyjnych (…).  Allende bardzo liczy na pomoc w tej kwestii”.
 
Andropow (KGB) polecał służbom:
 
Nie zezwalać na nic co mogłoby wywołać skargi na naszą działalność w Chile i Peru. Nie wymuszać ustanowienia związku ze służbą (wywiadowczą) w Chile. Pobudzać ich zainteresowanie poprzez przekazywanie im przez LIDERA informacji o zasadniczym charakterze”.
 

* - brak danych identyfikacyjnych tego oficera

 

C.D.N. ...

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka