W opinii KGB, fundamentalnym błędem Allende była niechęć do użycia siły przeciw oponentom. Bez ustanowienia całkowitej kontroli nad całą machiną państwową, jego władza nie mogła być bezpieczna.
LEONID wspominał: „(…) wszystkie nasze sympatie były za eksperymentem (Allende), ale nie wierzyliśmy w jego sukces (…)”.
Prezydent był jednak człowiekiem słabym i niezdecydowanym, co faktycznie nie napajało optymizmem sowieckich przyjaciół.
Pomimo tych opinii KGB finansowało Prezydenta.
W październiku 1971 przekazano mu 30 tys. dolarów oraz kilka prezentów ( w tym ikony), o których wspominał Kuzniecowowi.
7 grudnia zatwierdzono w Moskwie kolejną kwotę 60 tys. dolarów oraz podjęto decyzję o comiesięcznym dofinansowaniu prezydenta kwotą 70 tys. dolarów, „ (…) by uczynić go bardziej bojowym i zdecydowanym w obronie interesów Unidad Popular i w nastawieniu do intryg miejscowych reakcjonistów i imperialistów (…) „.
Pieniądze te miały być przeznaczane na przekupywanie opozycji oraz dowódców wojskowych jak i dziennikarzy. Sugerowano też, aby pieniądze poszły w części na „(…) nieoficjalne kontakty z szefami chilijskiej służby bezpieczeństwa (…) „.
Reorganizacja służb niewiele jednak dała. Servicio de Investigaciones zasłynęła głównie z przekształcenia piwnic w swojej siedzibie w sale tortur. Nie udało się zastraszyć przeciwników reżimu.
Servicio de Investigaciones zżerały spory personalne pomiędzy socjalistami i komunistami. Każda próba wzmocnienia organizacji (cywilnego wywiadu) stawała się problemem nierozwiązywalnym właśnie z tego powodu.
W międzyczasie narastał coraz bardziej chaos gospodarczy.
Allende przestał praktycznie panować nad sytuacją otaczając się przeszkolonymi przez kubańczyków ochroniarzami z GAP.
W marcu 1973 roku odbyły się wybory do Kongresu.
Unidad Popular zdobyła 44 proc. głosów wobec 56 proc. poparcia dla opozycji.
Sytuacja prezydenta uległa pogorszeniu. Unidad Popular znalazła się w mniejszości z dającą się przewidzieć przyszłością, a opozycja uzyskała większość niewystarczającą do wymuszenia zmian. Dodajmy – legalnych zmian.
C.D.N.


Komentarze
Pokaż komentarze