Zebe Zebe
289
BLOG

Mój własny, prywatny Śląsk

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 13

 

Każdy może sobie znaleźć  w sieci i Śląsk i Rybnik. Rybnik, w którym się urodziłem i mieszkam od początku, czyli od zawsze…

Chcę jednak inaczej, chcę o tym jak Ślązak z Rybnika widzi Śląsk. Rzecz jasna subiektywnie…

Mój Śląsk geograficznie jest definiowany od południa Wodzisławiem Śląskim, od zachodu Raciborzem i Gliwicami, od północy Bytomiem, a od wschodu rzeką Brynicą.

Sercem Śląska jest Ruda Śląska. Miasto,  ze spotykaną jeszcze, nieskażoną gwarą i framugami okien pomalowanymi na zielono lub rzadziej, na czerwono.

Mój Rybnik, to taki odprysk, z wpływami Rudy i Moraw.

Żywię wielki szacunek dla Wielkopolan, którzy wnieśli sporo do naszej tożsamości. To oni, tak samo jak my, walczyli o swoją godność w Powstaniach. My trzykrotnie. Do dziś nasze Państwo nie doceniło tego faktu należycie. Myśmy jednak tę Polskę sobie wywalczyli.

II Rzeczpospolita prawie nie kiwnęła palcem, tak samo jak PRL i Trzecia RP. Czwarta może miała za mało czasu… może.

 Czyż to nie mniejszy akt patriotyzmu niż zwycięstwo „Solidarności” w 1989 roku?

Czyż to nam, Ślązakom, a także Poznaniakom, Polska nie powinna być wdzięczna?

Przecież to My  także tworzyliśmy zręby państwowości polskiej.

Nie jestem zwolennikiem ruchów separatystycznych na Śląsku. To margines, zdecydowany.

Nie potrafię jednak stać z boku, na out’cie.

Ktoś powie, że mamy posłów w Sejmie i Senatorów. Tak, mamy partyjniactwo, nie Ślązaków. (nie piszę o polityce, więc zmilczałem).

My, to tacy dziwni jesteśmy.

Czesi na południu to „pepiki”, fałszywi i koniunkturaliści.

Ci z Zachodu, to „szałociorze” i „kresowi”.

Ci z północy, to prawie „medalikorze”

No a ci ze wschodu…

Na wschód od Śląska, to Altraich.

Najbardziej oburza nas nazywanie  „Zagłębiaków  z  Sosnowca”  Ślązakami. To dla nas jedna z największych obelg. Nie mamy nic przeciwko przybyszom z innych ston Polski tzw.  „goroli”.

Wyjątkiem jest tu Jastrzębie ( nazywane jeszcze Zdrojem). Dzisiejsze Jastrzębie, to nie śląskie miasto. To miasto stworzone w erze Gierka z przybyszów spoza Śląska. To według jego obecnych, w większości młodych mieszkańców,   "ostatni bastion polskości na Śląsku".

Dla nas Ślązaków to kolejny epizod. I tak go przezwyciężymy. Walczymy przecież o naszą  tożsamość nie od dziś.

Proszę nie mylić „goroli” z góralami, którzy są zawsze, podkreślam, mile widziani na Śląsku.

Zawsze byliśmy hermetyczni i nieufni, ale nigdy na Śląsku przed wojną ( II światową) nie było Rosji ani komunizmu. Pod żadną postacią. Oddychaliśmy innym powietrzem…

To PRL przyniósł nieufność. To „czerwony” Gierek z Sosnowca doprowadził do „nienawiści „ reszty Polski do Śląska. Przywileje dla robotników w kopalniach i w Hucie Katowice, którzy pracowali po 16 godzin na dobę w soboty i niedziele, były podstawą funkcjonowania tamtego rachitycznego państwa.

To właśnie wtedy sprzedawano tonę węgla na Zachód, za równowartość średniej miesięcznej pensji robotnika…

 

 

Mój Rybnik?

Nie znam dzisiejszych danych, ale w latach 60’ tych ubiegłego wieku ponoć nomen omen, spożywaliśmy najwięcej ryb słodkowodnych w Polsce.

Może być, to taki pas hodowlany do dziś – Racibórz, Skoczów, Rybnik. Rekord Polski w wadze złowionego suma, należy do nas. Zalew Rybnicki – 2007.

Wejdźcie na zumi.pl  i zobaczcie Rybnik z lotu ptaka. … warto.

Jak znajdziecie zielony samochód zaparkowany wzdłuż  garażu, to „MAMY CIĘ „ 

Zrobiły szelmy zdjęcie, gdzie i trójkomorowe szambo widać wraz z klapami.

Strzeżmy  się ;)

Jestem Ślązakiem i kocham Mój Rybnik tak samo jak Moją Żonę Ślązaczkę i Nasze Dzieci.

Tak już pozostanie…

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka