Międzynarodowy skład konsorcjum budującego Gazociąg Północny poszerzy się o francuski koncern energetyczny GDF Suez.
Pozostali udziałowcy spółki Nord Stream, obok oczywiście rosyjskiego Gazprom, to niemieckie koncerny BASF i E.ON Ruhrgas oraz holenderski Gasunie.
Ciekawe co zrobi Premier Tusk, który nie odebrał telefonu Obamy, gdy ten zamierzał go poinformować o rezygnacji z budowy tarczy, jak się dowie, że Rosjanie zaczęli budować swoją „tarczę gazową” – Nord Stream. Stara Unia wyraznie rozgrywa swoje interesy, a my pozwalamy sobie olać Obamę.
Nasza bardzo skuteczna dyplomacja ma zamiar się temu dalej przeciwstawiać na forum Unii Europejskiej. Będziemy się domagali stanowiska komisarza do spraw energii aby ten… zablokował budowę Gazociągu Północnego ( mają sami sobie zrobić na złość).
Ubiegamy się o tekę komisarza do spraw rynku wewnętrznego albo budżetu, ale za konkurentów możemy mieć Francuzów, którzy właśnie dlatego wycofali sprzeciw wobec Jose Manuela Barroso by przeforsować swojego kandydata do którejś z tek gospodarczych. Proszę to skojarzyć z informacją o nowym udziałowcu gazociągu Północnego .
Jeśli chcemy jakoś troszkę Francuzom, Niemcom i Holendrom opóźnić zrobienie interesu z Rosjanami, to nie powinniśmy ostentacyjnie olewać Ameryki. To przecież polityka.
Z Amerykanami mogliśmy zrobić interes w zakresie bezpieczeństwa energetycznego - proponowali Orlenowi utworzenie joint-venture na części rafineryjnej, z gwarancją dostaw ropy do takiej spółki. Ale Orlen wolał nasłać na nich prokuratorów w Czechach.
Ale mamy jeszcze jakieś szanse, choć nie u Amerykanów.
Z kół nie dyplomatycznych, tylko biznesowych wyciekła informacja, że jakbyśmy połączyli LOTOS z PGNiG, to Statoil mógłby zostać ważnym akcjonariuszem takiego koncernu. Zważywszy, że to właśnie Statoil jest jedynym, którego nie wyrzucono jeszcze z interesów w Rosji, moglibyśmy mieć nadzieję, że dla zrównoważenia interesów robionych z Francuzami i Niemcami Rosjanie zrobią też interes z Norwegami i wybudują Jamał II, bo przecież gaz wydobywany przez Statoil na dalekiej Syberii trzeba będzie jakoś transportować.
Pomysł jednakże, wydaje mi się, jest zbyt dobry, żeby mógł zostać podjęty lub też zrealizowany przez rząd Tuska.
Ale z tego powodu też nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów – bogatsi i ponoć mądrzejsi Amerykanie, wybrali sobie Obamę, który zafundował im słynne „Ministerstwo Niemądrych Kroków” i kroczy w nieznane jak kompletny laik i amator.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)