Tak się składa, że dziś pozwoliłem sobie zamieścić komentarz na blogu Cienia Azraela.
Powiem szczerze, że nie liczyłem na reakcję gospodarza, wszak w komentarzach jest on nad wyraz oszczędny. Od zawsze, chyba. Temat był na topie, bo było o Alicji Tysiąc.
Miałem „bana” u Cienia. Chyba słusznie, bo pojechałem „personalnie” po „goleniach”.
Blokada jednak po jakimś czasie ustąpiła. Chyba w skutek aktu łaski, litości, czy też „demokracji” w pojęciu Cienia ….
Ta „Alicja za tysiąc” powiem szczerze, to nie temat dla mnie, bo ja mam swoje przekonania i nie muszę się z nich obnażać tu , na salonie.
Powiem więcej, problem ma Demokracja , nie Zebe.
Problem też ma Cień Azraela.
Otóż napisał w odpowiedzi Nazgulowi:
„Nie wymaga od takich, jak Ty zrozumienia sedna i prawideł demokracji. Demokracja ma obowiązek chronić prawa MNIEJSZOŚCI, PRZECIW ZAKUSOM WIĘKSZOŚCI.”
To naprawdę wymaga pochwały. Ta postawa jest zdecydowanie szczera i szlachetna.
Nic to, że w zapisach jakichkolwiek konstytucji, jakichkolwiek państw, mówi się „tylko” o równości szans. Cień definiuje dla swoich i naszych potrzeb.
Cień jest takim autystycznym dzieciakiem, lub może dorosłym, który ma doskonałe recepty na otaczającą nas rzeczywistość. Cieniowi zamarzył się, tak jak wielu przed nim, „wspaniały świat”.
Cień rozwinął definicję demokracji, ku dobru nas wszystkich.
Osobiście nie mam nic przeciw.
Wszystko byłoby o.k. i wspaniale, gdyby nie notka z blogu Cienia z dnia 17 lisdtopad 2007, tuż po wygranych wyborach przez PO :
Zadania na najbliższe tygodnie?
Po pierwsze – należy zabrać wszystkie „zabawki” z rąk PiS- u – aby takie sytuacje się nie pojawiały. Będzie to wymagało natychmiastowych działań, aby takie sprawy jak kserowanie dokumentów w ABW, czyszczenie dysków u operatorów telefonii komórkowej (mam to potwierdzone) czy jazdy furgonetek po mieście z tajnymi dokumentami WSI – nie miały więcej miejsca. Konieczne jest natychmiastowe zawieszenie w czynnościach ludzi, co do których istnieje wiedza, że zostali nominowani z puli partyjnej PiS. Na każdym stanowisku – do referenta włącznie, w gminie…
Dalej – po przejęciu służb, oczyszczeniu prokuratury i powołaniu komisji śledczych – konieczne jest uporządkowanie sytuacji w mediach – czyli zablokowanie sprzedaży „Rzeczpospolitej”, szybka nowelizacja ustawy o KRRiT ( w stylu wczesnego PiS) i wywalenie całego zarządu TVP.
Potem – proste decyzje – projekt niezależnej politycznie prokuratorii generalnej, szybka zmiana ustawy o NFZ i oddanie jej pod kontrolę spółkom, powstałym na miejsce tego molocha, projekty nowych ustaw o VAT, CIT i PIT, ustawa o swobodzie gospodarczej, słynne jedno okienko – i oczywiście – budżet (czas do 25 stycznia 2008 roku).
Polityka zagraniczna – sama się wyklaruje. Tu mechanizmy są proste – trzeba się zachowywać po prostu kulturalnie i z duchem zjednoczonej Europy – z USA – czekać, co ONI mają do zaoferowania – i twardo wynieść się z Iraku do końca 2008 roku. Tarcza – do dyskusji, pod warunkiem, że będzie to projekt transeuropejski, zaakceptowany przez Rosję.
I dalej – sprawy wymagające trudnych decyzji – czyli służba zdrowia, edukacja i inne – dla których konieczny jest wzrost nie tylko nakładów – ale i konsensus społeczny.. Bardzo wierzę w Komisję Trójstronną – ciało nieodżałowanego Boczkowskiego – to jest miejsce dyskusji. Bo jak nie – to Kaczyński będzie podburzał „Solidarność”. Nie po to zapłacił Śniadkowi haracz przed wyborami.
Konieczne jest wyczyszczenie administracji i przywrócenie Służby Cywilnej oraz procedur konkursowych. Wiedza i doświadczenie – a nie legitymacja mają być przepustką do pracy w administracji państwa – i spółkach skarbu.
Ważna jest natychmiastowa zmiana języka władzy, stylu komunikowania się, zmiana sygnałów wysyłanych społeczeństwu, przywrócenie integralności i wiary w działania obywatelskie, postawienie na samorządność i wzrost roli administracji lokalnej, nakreślenie celów ogólnospołecznych.
Skromność i umiar, otwartość i konsekwencja w działaniu – i tłumaczenie, pełny kontakt – to metody dibrek komunikacji ze społeczeństwem. Media są przychylne – do czasu. I należy je hołubić i wykorzystywać. Nie dla czarengo PR, jak to robił PiS – tylko dla pokazywania sukcesów.(…)
Rząd ma mało czasu, zanim elektorat, podburzany przez media i opozycję nie zacznie się „nudzić” i w tym czasie – maksimum 6 miesięcy – ma czas na zarysowanie i przygotowanie reform – finansów, nowego budżetu, służby zdrowia, oświaty i administracji – i następne 1,5 roku na ich realizację. Bo wyniki muszą być widoczne dokładnie za 4 lata – na przyszłe wybory.
Rząd i Donald Tusk musi mieć plan rządów i ściśle określone zadania i cele końcowe – bo inaczej elektorat zacznie się wiercić. A opozycja będzie mówiła rzeczy popularne i łatwe dla uszu. Należy unikać napięć ideologicznych – i dlatego wszelkie dyskusje o tak zwanym „oczyszczeniu państwa” należy sprowadzać do rozsądnego poziomu. Walka ideologiczna – to nie to, czego Donaldowi Tuskowi jest potrzebne.
Należy jednak rozpocząć dyskusję na temat nowej Konstytucji RP – ale jej projekt powinien być przygotowywany nie ad hoc – i przygotowywany do wprowadzenia w następnej kadencji Sejmu. I musi zawierać sprawy związane ze wzmocnieniem władzy wykonawczej, zminimalizowaniem urzędu prezydenckiego. Nie ukrywam – moim ideałem jest niemiecki system kanclerski.
Należy jednak rozpocząć dyskusję na temat nowej Konstytucji RP – ale jej projekt powinien być przygotowywany nie ad hoc – i przygotowywany do wprowadzenia w następnej kadencji Sejmu. I musi zawierać sprawy związane ze wzmocnieniem władzy wykonawczej, zminimalizowaniem urzędu prezydenckiego. Nie ukrywam – moim ideałem jest niemiecki system kanclerski.
Bardzo ważne jest expose Donalda Tuska przed Sejmem, musi być konkretne – nie w stylu bajeczek Kazia Marcinkiewicza – ale enumeratywne – takie które zmieści się na dwu kartkach A4. Wystarczy, jeżeli będzie tam wszystko, co rząd chce zrobić w ciągu 4 lat. (…)
Jak więc ta wspaniała demokracja Azraela ma się do tego co dziś napisał ?
Gdzież tam ta "mniejszość" jest obecna?
Czy ja mam do czynienia z klonem Guevary, Pinocheta, czy też kogoś o diametralnie innych poglądach, który zastrzelił się w bunkrze w 1945 roku ?
Czy to ma być totalna demokracja wszelakich cieni ?
Alicja niech robi zaś za tysiąc, bo to naprawdę mnie mało, dziś obchodzi.
Niech ta Alicja robi swoje z użytecznymi idiotami. Świat się kiedyś w końcu opamięta.
Wierzę w to.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)