Zebe Zebe
34
BLOG

Epicka opowieść o PZPN i nie tylko...

Zebe Zebe Ekstraklasa Obserwuj temat Obserwuj notkę 7

Napisałem niedawno dwie notki pod tytułami „Odpieprzcie się od PZPN” oraz „Zanim zlinczujemy PZPN”. Obydwa tytuły miały sugerować , że bronię PZPN przed atakami na tę organizację.
Nie ukrywam, że teksty te napisałem z myślą o prowokacji. Chciałem wywołać szerszą dyskusję. Tak też się wg mnie stało. Postawiłem sporo tez, które niekoniecznie są do przyjęcia oraz niektóre wątki zgeneralizowałem, zostawiając pole do polemiki oraz rzeczowej krytyki.
 
Dawrweszte w odpowiedzi opublikował notkę pod tytułem „Ile winy PZPN (polemika z tekstem Zebe)”.
 
Jest to tekst, podobnie zresztą jak pozostałe teksty tego Autora, konkretny i rzeczowy. No i … bardzo dobry.
 
Jest tylko jeden mały szkopuł: ten tekst nie jest polemiczny w stosunku do moich tekstów. Jest to niejako samodzielny tekst, rozwijający moje teksty oraz rzucający kilka bardzo trafnych diagnoz .Akurat „Dawr” nie ma z tym najmniejszych problemów.
 
„Dawr” pisze:
 
Pytasz Zebe:Ile w tym winy PZPN ?

Odpowiem Ci: mnóstwo.
 - Brak dialogu z mediami, a przez to z kibicami,
 - kolesiostwo,
 - cwaniactwo,
 - brak przejrzystości działania,
 - brak zadowalającej współpracy ze spółką Ekstraklasa S.A.,
 - brak rozliczenia z korupcją,
 - brak zdecydowanych działań w stosunku do własnych członków zamieszanych w korupcję,
 - brak konsekwencji w egzekwowaniu regulaminu,
 - i przede wszystkim: brak odpowiedzialności za dziedzinę, którą firmuje się własną nazwą czyli POLSKĄ PIŁKĘ NOŻNĄ.
 
Ja dodałbym jeszcze, że Związek prowadzi działania pozastatutowe. Łatwo to udowodnić.
 
Na zakończenie swojego tekstu, „Dawr” pisze:
 
I odpowiem Ci jeszcze na pytanie zadane przez Ciebie w tytule:Czy lincz na PZPN coś zmieni ?

Wiele. Zacznie się przede wszystkim od satysfakcji. A potem? Się okaże. Dobrze wiemy, że żadna rewolucja nie może obyć się bez ofiar. Jeśli taka rewolucja miałaby mieć miejsce w polskim futbolu, kto w takim razie miałby być w roli ofiar? My, kibice? 
 
Tak więc można powiedzieć, że zostały nam trzy wyjścia z sytuacji;
 
Pierwsze, to zaproponowane przez „Darw”, czyli jak zrozumiałem, rozwiązanie PZPN.
Drugie, to doprowadzenia do nowych wyborów w PZPN.
No a trzecie, to zostawienie tego całego kramu Lacie i spółce.
 
W tych trzech wariantach niebezpieczne jest to, co pisze „Dawr”: A potem? Się okaże.
 
Co nam daje rozwiązanie PZPN ?
 
Daje nam cofnięcie się w rozwoju footballu w Polsce o 5 – 10 lat. Co najmniej.
Banicja na arenie międzynarodowej skutkowała by też odpływem sponsorów oraz załamaniem relacji  właścicielskich w klubach. Prezesi Klubów i ich właściciele poczuliby się zawiedzeni. Nastąpiłby exodus w inne dziedziny sportu lub biznesu.
Kolejnym ciosem dla naszej piłki byłby masowy odpływ zawodników za granicę. Do jakich klubów ? Do każdego, który by ich przyjął, poczynając od drugich lig czeskich i niemieckich.
Polska piłka z dnia na dzień stałaby się „sformatowanym dyskiem twardym” bez oprogramowania.
 
Doprowadzenia do nowych wyborów w PZPN skutkowało by tym, że może zobaczylibyśmy nowe twarze. Takie w rodzaju Bońka lub Tomaszewskiego. I tyle. Cała reszta wierchuszki i „teren” pozostaną nienaruszeni. No bo oni się sami wybierają. Mają takie prawo !
 
Pozostał wariant trzeci.
Czyli, dajmy im spokój… Dla mnie to najbardziej rozsądne rozwiązanie. Tak, tak właśnie myślę. Tak myślę, choć w duchu jestem wściekły. Jestem jednak też bezradny, bo żaden z tych wariantów mi nie odpowiada. Niestety, w takiej aktualnie wytworzonej rzeczywistości przychodzi nam żyć.
 
Obaj z „Dawr” dostrzegamy, że gdyby prawidłowo funkcjonowała EKSTRAKLASA  S.A., to skutecznie mogłaby ograniczać zapędy PZPN-u. Mogła by być tą organizacją, która zmuszała by działaczy związkowych do pracy. Tej rzeczywistej, nie pozorowanej. Mogła by egzekwować zapisy statutowe Związku.
 
Tak się jednak nie dzieje. Dlaczego, zapyta ktoś ? Tak się nie dzieje, bo ta Ekstraklasa S.A. , to sciema taka sama jak PZPN. To organizacja, którą współzakładał PZPN i ma tam swoje udziały . Tu właśnie tkwi odpowiedz na pytanie, dlaczego Ekstraklasa S.A. jest bierna i nie robi tego co powinna.
Jeżeli popatrzeć na cele tej „Ekstraklasy”, bo do statutu nie dotarłem, to te cele w większości dublują się ze statutem PZPN !
 
Pytam więc, komu służy ta organizacja, w której nomen omen kluby ekstraklasy też mają swoje udziały ? Czyżby ci ludzie nie potrafili zadbać o swoje ?
No a może to tam właśnie, w tej Ekstraklasie S.A. jest podwójne dno ?
Może tu faktycznie chodzi o wszystko, tylko nie o piłkę nożną ?
 
Dajesz „Dawr” wyciąg ze statutu PZPN i mnie cytujesz :
 
Dalej Zebe pisze:

To mit, że PZPN odpowiada za szkolenie piłkarzy.

I znowu brak zgody. Statut: Art. 11 – cele PZPN, paragraf 1 pkt. 3 szkolenie młodzieży piłkarskiej, a dalej paragraf 2: Dla osiągnięcia celów, o których mowa w § 1 PZPN może wydawać uchwały i decyzje wiążące członków PZPN, inne organizacje działające w sporcie piłki nożnej, zawodników, trenerów, instruktorów, menedżerów d.s. piłkarzy, licencjonowanych organizatorów imprez piłkarskich, sędziów i działaczy piłkarskich.
 
Zauważ więc, że jest tam słowomoże”.Tak więc może, a nie musi. A tak naprawdę to nie odpowiada, „Dawr”.
 
Myślę, że mój tekst będzie też kolejnym przyczynkiem do dyskusji o PZPN i naszej piłce.
Czekam na kolejne, dobre teksty „Dawr” oraz naszych stałych komentatorów boiska 24.
 
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Sport