Ot i jest pytanie…
Mnie tam mało co mierzi. Mało mierzi kto co pisze. Poza salonem szczególnie. Dbam, żeby mi marynarki nie pochlapało. Ot i tyle.
Czasami jednak na tapecie się znajdę. Zamierzenie lub tez nie.
Tak mnie podkusiło dzisiaj. Zaszedłem więc do niej, tak z „głupia franc”, bo głośno się zrobiło.
Przeczytałem dwa razy , może ze trzy ( z linkami) i sobie myślę… szablon jak szablon, forma jak forma…
Dawno jednak tam nie byłem więc z nudy ot tak sobie skomentowałem jedno zdanko:
*** Chamstwo, wulgarność i nienawiść - pisowskie! ***(cytat z autorki)
Szanowna Pani, dawno tu nie byłem. Widzę jednak, że wszystko po staremu !
A już się bałem, że może być z Panią gorzej...
Szanowna Pani, dawno tu nie byłem. Widzę jednak, że wszystko po staremu !
A już się bałem, że może być z Panią gorzej...
Przesyłam ukłony, jak zawsze zauroczony
Było nie było, optymistycznie…
Cóż zaś mi Dama odpowiedziała ?
Za to z Panem gorzej nie jest - jak zawsze "nie zauważa" pan chamstwa i prymitywu pisowskiego i usiłuje odwrócić kota ogonem.
To właśnie Panu i takim, jak pan zarzucałam i nadal zarzucam, że uczyniliście z chamstwa, prymitywu, wulgarności i nienawiści waszą, pisowską broń przeciw oponentom politycznym.
Dlatego stworzyliście piwnicę i dlatego broniliście i bronicie nadal chamów.
Przykład Voit pokazuje - że nie jesteście ludźmi honoru i waszemu słowu zaufać nie wolno. Że jeśli tylko ktoś w najmniejszym stopniu ma odmienne zdanie od was - uderzacie z całą siłą waszej nienawiści.
Co więcej, z tego co pisze Voit wynika, że nie macie honoru i nie dotrzymujecie wzajemnych ustaleń, traktując ludzką uczciwość i kulturę, jako przejaw słabości.
I proszę darować sobie te dworskości pod moim adresem.
One nie zmienią Pana wizerunku - wizerunku brutalnego pisowskiego propagandysty.
To właśnie Panu i takim, jak pan zarzucałam i nadal zarzucam, że uczyniliście z chamstwa, prymitywu, wulgarności i nienawiści waszą, pisowską broń przeciw oponentom politycznym.
Dlatego stworzyliście piwnicę i dlatego broniliście i bronicie nadal chamów.
Przykład Voit pokazuje - że nie jesteście ludźmi honoru i waszemu słowu zaufać nie wolno. Że jeśli tylko ktoś w najmniejszym stopniu ma odmienne zdanie od was - uderzacie z całą siłą waszej nienawiści.
Co więcej, z tego co pisze Voit wynika, że nie macie honoru i nie dotrzymujecie wzajemnych ustaleń, traktując ludzką uczciwość i kulturę, jako przejaw słabości.
I proszę darować sobie te dworskości pod moim adresem.
One nie zmienią Pana wizerunku - wizerunku brutalnego pisowskiego propagandysty.
Uff…
Wanda Wasilewska z Różą Luksemburg razem wzięte nie dałyby lepszej odprawy. Pozostałą wymianę zdań między nami można sobie u owej Damy prześledzić. To dla dociekliwych i ewentualnie zainteresowanych, choć, szczerze mówiąc, nie polecam szczególnie.
Dama o której piszę, nie należy jednak do akceptowanych przez Panią Voit. Stała się jednakże z dnia na dzień jej samozwańczą obrończynią. Motywy ? Jak zawsze, obłąkanie, czyli coś metafizycznego, niezdiagnozowanego jako choroba. Kolejny furiacki atak na piwnicę24.W domyśle PIS.
Żeby było śmieszniej,
Pani Voit jest u mnie wśród polecanych blogów, a do czasu likwidacji „polecanych” u Pani Voit, ja też tam byłem. Mogliśmy mieć różne poglądy, ale coś nas łączyło. Mogliśmy wzajemnie sobie nie dokuczać i komentować. Trwaliśmy w szacunku do siebie. Nie musieliśmy się lubić.
Coś jednak łączyło tę „sukę Freemana” ze mną.
Jest jednak mała różnica, bo ze „starą larwą Freemana” nic mnie nie łączy.
Freeman, Szanowna Damo mówi za siebie.
Proszę to sobie zapamiętać. Na zawsze.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)